Dziennik Gazeta Prawana logo

Kompas dla niewidomych i nowy typ ogniw słonecznych [EUREKA]

Polacy potrafią [EUREKA]
Polacy potrafią [EUREKA]Dziennik Gazeta Prawna
45 minut temu

Proste rozwiązanie techniczne może być znakomitym uzupełnieniem zaawansowanej elektroniki ułatwiając poruszanie się po mieście osobom niewidomym oraz nowy typ ogniw słonecznych, które mogą stanowić konkurencję dla chińskiej masówki to dwie kolejne nominacje konkursie Dziennika Gazety Prawnej „Eureka! Odkrywamy polskie wynalazki”.

„Laska orientacyjna” dr inż. Piotra Wiśniowskiego z Instytutu Transportu Samochodowego to przedmiot prosty i użyteczny. Na co dzień osoby niewidome lub niedowidzące posługują się standardowymi białymi laskami, a także innymi urządzeniami, także elektronicznymi, które pozwalają orientować się w przestrzeni.

- Moje urządzenie nie wymaga jednak łączności satelitarnej ani internetowej. Działa autonomicznie. Możemy sobie wyobrazić, że osoba niewidząca wychodzi z autobusu, ma w głowie plan, że pójdzie gdzieś za szkołą, za drzewem w lewo i nagle ktoś ją popycha, a ona traci orientację. Dzięki mojej lasce, która jest tak naprawdę kompasem, znajduje swój azymut, układa w głowie mapę z powrotem i wie, dokąd iść – tłumaczy wynalazca.

Na pierwszy rzut oka urządzenie wygląda jak standardowa biała laska, ale w rękojeści umieszczono specjalny pierścień z wypustką haptyczną (dotykową).

- Wypustka tak się obraca, że zawsze pokazuje północ. Jest połączona z silnikiem krokowym umieszczonym w rękojeści. Całość może być połączonarównież z elektronicznym żyroskopem. Wszystko zasili bateria – mówi dr inż. Piotr Wiśniowski.

Z kolei naukowcy z Politechniki Śląskiej w Gliwicach opracowali nowy typ ogniw słonecznych, które mogą nie tylko stanowić ciekawą alternatywę dla azjatyckich rozwiązań, ale i być od nich tańsze.

Wynalazek „Cienkowarstwowe ogniwa słoneczne i sposób ich wytwarzania” został opracowany przez zespół z Laboratorium Naukowo-Dydaktycznego Nanotechnologii i Technologii Materiałowych. Jak przyznaje jeden z wynalazców stojących za tym rozwiązaniem dr inż. Marek Szindler, podobne ogniwa są już dostępne na rynku, ale mają liczne ograniczenia. - Klasyczne ogniwa krzemowe są wykonane w technologii grubowarstwowej, a więc stosunkowo ciężkie, duże, sztywne, co ogranicza możliwość ich zastosowania, szczególnie w przypadku lekkich konstrukcji czy rozwiązań mobilnych – mówi dr inż. Marek Szindler.

Ponadto ich produkcja wymaga zastosowania bardzo wysokich temperatur oraz dużej ilości materiału, co przekłada się na wysokie zrzucie energii. Tymczasem, według ich twórcy: „cienkowarstwowe ogniwa krzemowe, umożliwiają wyeliminowanie niektórych z tych problemów”.

- W naszym rozwiązaniu warstwy aktywne mają bardzo małą grubość, rzędu kilkudziesięciu nanometrów, co oznacza, mniejsze zużycie materiału. Mogą być też wytwarzane w niższej temperaturze. Dzięki temu możliwe jest obniżenie kosztów produkcji, zmniejszenie masy ogniw i całych paneli, a także uzyskanie efektu elastyczności, co też tu jest bardzo ciekawe – mówi dr inż. Marek Szindler.

Takie ogniwa mogą być nanoszone na podłoża szklane oraz folie polimerowe czy taśmy metalowe, co znacznie poszerza zakres ich zastosowania.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.