Organy nadzoru uchylają błędne uchwały dotyczące pieniężnego ekwiwalentu dla strażaków ochotników. Co rady robią źle?
Ekwiwalent pieniężny to świadczenie, które - mimo iż nazwa mogłaby to sugerować - nie jest odpowiednikiem utraconej pensji, np. w związku z udziałem strażaka ochotnika w akcji ratunkowej czy w szkoleniu. Ekwiwalent stanowi równoważnik, odpowiednik wkładu - w postaci czasu, wysiłku i zdrowia - wniesionego na rzecz ochrony przeciwpożarowej danej miejscowości przez strażaka OSP (por. wyrok Sądu Rejonowego w Brzesku z 23 stycznia 2008 r., sygn. akt I C 98/07). Albo inaczej - jak wskazuje Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 21 stycznia 2010 r. (sygn. akt I OSK 1298/09) - jest odpowiednikiem wartości pracy strażaka ochotnika na rzecz ochrony przeciwpożarowej. Wysokość ekwiwalentu pieniężnego ustala - nie rzadziej niż raz na dwa lata - właściwa rada gminy w drodze uchwały. Do tej pory robiła to na podstawie ustawy z 24 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej (t.j. Dz.U. z 2002 r. nr 147, poz. 1229, dalej: u.o.p.), ale od 1 stycznia 2022 r. regulacja ta została zastąpiona ustawą z 21 grudnia 2021 r. o ochotniczych strażach pożarnych (dalej: u.o.s.p.), co spowodowało konieczność podjęcia nowych uchwał. Ustawodawca w art. 48 u.o.s.p. wskazał, że powinno to nastąpić do 30 czerwca 2022 r. Gminy są więc już w trakcie regulowania wysokości świadczenia, a niektóre już ten proces zakończyły. Duża liczba rozstrzygnięć nadzorczych świadczy jednak o tym, że nie do końca dobrze to zrobiły. Poniżej omówimy nieprawidłowości, które skutkują odrzuceniem uchwały w sprawie wysokości ekwiwalentu dla strażaków ochotników i wskazujemy, jak się ich ustrzec.