Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Dla palaczy w Japonii nadchodzą trudne czasy. Rząd podnosi podatki

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Dla ponad 30 milionów japońskich palaczy piątek jest niemal dniem apokalipsy. Dziś wchodzi w życie rekordowa, 40-procentowa podwyżka podatków na papierosy, wskutek czego cena paczki wzrośnie o jedną trzecią.

Jednak jako że Japończycy są narodem dobrze zorganizowanym, od kilkunastu dni do nadejścia apokalipsy się przygotowywali, gromadząc zapasy papierosów. Nikogo więc nie dziwił widok ludzi wynoszących ze sklepów po kilkadziesiąt kartonów. Zakup 100 kartonów dla zdrowia może nie jest korzystny, ale dla kieszeni z całą pewnością - pozwoli on zaoszczędzić równowartość 1300 dolarów. Japońskie media w ostatnich dniach informowały także o coraz częstszych kradzieżach papierosów - w mieście Mooka 100 km od Tokio pewien bezrobotny mężczyzna został złapany, gdy próbował wynieść z supermarketu dwa kartony, a inny w stołecznej dzielnicy Ota ze sklepu z papierosami ukradł sto kartonów o wartości 300 tys. jenów.

Japonia jest czwartym co do wielkości nikotynowym rynkiem świata - po Chinach, Stanach Zjednoczonych i Rosji - lecz tamtejsze ceny są dwukrotnie niższe od amerykańskich czy zachodnioeuropejskich. Japoński rząd zamierza, podnosząc podatki, doprowadzić do wyrównania cen, a przy okazji zmniejszyć liczbę palaczy. To zresztą się sukcesywnie udaje - o ile w 1966 r. paliło prawie 84 proc. japońskich mężczyzn, w zeszłym roku było to już niespełna 39 proc. (i 12 proc. kobiet). Teraz 58 proc. palaczy deklaruje, że po piątkowej podwyżce rzuci palenie. Ale oczywiście dopiero gdy skończą im się zapasy.

bjn

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.