Pogarszające się warunki pracy przyczyną katastrof kolejowych
W dzień po tragicznym zderzeniu pociągów pod Brukselą, w którym zginęło 18 osób, belgijscy kolejarze przeprowadzili strajk. Ich zdaniem pogarszające się warunki pracy zagrażają bezpieczeństwu pasażerów.
Zaimprowizowany protest objął przede wszystkim południe kraju. W niektórych regionach na trasy wyjechało wczoraj zaledwie 10 - 15 proc. pociągów. Poważnie zakłócony został też ruch na trasach międzynarodowych - odwołane zostały kursy Eurostara między Brukselą a Londynem oraz szybkiej kolei Thalys do Francji, Niemiec i Holandii.
Kolejarze protestowali przeciw coraz gorszym warunkom i coraz dłuższym godzinom pracy, co może prowadzić do takich katastrof jak poniedziałkowa. W Halle pod Brukselą w czasie porannych godzin szczytu zderzyły się dwa pociągi pasażerskie, wskutek czego zginęło 18 osób, w tym maszynista. - Maszyniści są bardzo poruszeni wypadkiem w Halle, w którym zginął jeden z ich kolegów - powiedział rzecznik belgijskich kolei SNCB Michael Vanloubbeeck.
Przyczyny wypadku jeszcze nie są znane, ale najbardziej prawdopodobną hipotezą jest to, że maszynista jednego z pociągów zignorował czerwone światło. Zdaniem kolejarzy mogło to być efektem przemęczenia.
, bbc, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu