Powrót najsłynniejszego banity
Zawodowi sportowcy nie mają chwili wytchnienia. Ledwo zakończyły się igrzyska w Londynie, już startują w kolejnych dobrze opłacanych zawodach.
Fani kolarstwa przez kolejne dwa tygodnie będą się emocjonować rywalizacją podczas Vuelta a Espana. Choć to wyścig o najmniejszym prestiżu spośród trzech wielkich tourów - na pierwszym miejscu bezapelacyjnie znajduje się Tour de France, a na drugim Giro d’Italia - to w tym roku jest bacznie obserwowany. A wszystko za sprawą Alberto Contadora - słynnego hiszpańskiego kolarza. Słynnego i z tej dobrej, i złej strony.
"El Pistolero" to dwukrotny zwycięzca Touru, wygrał też w Giro i Vuelcie. Cóż z tego, skoro został przyłapany na dopingu. Właśnie minęła mu kara i wrócił do peletonu. Chce udowodnić, że wciąż jest w formie i że wciąż napędza go głód zwycięstw. Wygrana w hiszpańskiej Vuelcie oznaczałaby, że byłby jednym z faworytów przyszłorocznego Tour de France. O ile oczywiście pozostanie farmakologicznie czysty.
@RY1@i02/2012/164/i02.2012.164.18600020b.802.jpg@RY2@
epa/pap
pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu