Europejskie nieporozumienia wokół polskiego Trybunału Konstytucyjnego [opinia]
Czy ETPC i TSUE w ogóle powinny się zajmować polskim Trybunałem Konstytucyjnym? Musiałyby go uznać za organ rozpoznający sprawy jednostkowe i rozstrzygający w ich zakresie - piszą Ireneusz C. Kamiński i Kamil Zaradkiewicz.
Dwa sądy europejskie wydały wyroki dotyczące polskiego Trybunału Konstytucyjnego. W przypadku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka był to wyrok Xero Flor przeciwko Polsce (z 7 maja 2021 r., skarga nr 4907/18). Trybunał Sprawiedliwości UE orzekał natomiast w sprawie Komisja przeciwko Polsce (wyrok z 18 grudnia 2025 r., C-448/23). Istnieją jednak, delikatnie ujmując, istotne zastrzeżenia, czy użyte przepisy, a więc odpowiednio art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (dalej: e.k.p.c.) i art. 19 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej, uprawniają oba sądy do zajęcia się Trybunałem Konstytucyjnym. A precyzyjniej – do ustalenia, czy udział w sprawie sędziego wybranego w 2015 r. „na miejsce zajęte” powoduje, że TK nie może uchodzić za niezależny sąd ustanowiony ustawą.
Droga sądowa nie w każdej sprawie
Statuujący prawo do niezależnego sądu art. 6 ust. 1 e.k.p.c. nie zapewnia obywatelom państw – stron konwencji drogi sądowej w każdej sprawie. Ocena tego, czy droga ta przysługuje, należy zatem do prawa wewnętrznego i spełnienia określonych kryteriów tak w prawie krajowym, jak i w świetle konwencji.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.