Tomasz Pietryga: Skutki uboczne wyroku TSUE w sprawie Trybunału Konstytucyjnego [KOMENTARZ]
Wyrok TSUE w sprawie polskiego Trybunału Konstytucyjnego jest przełomowy. I nie chodzi o szybką reformę tej instytucji, bo tej i tak nie będzie, ale o zwiększenie wpływu UE na wewnętrzne sprawy państwa i jego najważniejszych organów. Kto na tym zyska? Tylko w niewielkim stopniu premier Donald Tusk, a dużo bardziej nakręci to eurosceptyków pokroju Grzegorza Brauna i Sławomira Mentzena.
W skrócie: unijny Trybunał uznał, że polski Trybunał Konstytucyjny nie jest bezstronnym sądem, a jego wyroki podważające prawo UE są niezgodne z unijnym prawem. Stwierdził też, że Polska musi stosować prawo i unijne wyroki niezależnie od orzeczeń TK. Zatem polski sąd konstytucyjny nie ma mocy, która mogłaby blokować europejskie orzeczenia poprzez powołanie się na wykładnię Konstytucji RP.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.