Chiński smok podnosi temperaturę. Które branże są zagrożone?
Chińska gospodarka coraz mocniej wchodzi w segmenty o wyższej wartości dodanej, zwiększając presję na Europę i Polskę. Choć struktura eksportu wciąż nas częściowo chroni, rosnąca koncentracja importu z Chin pokazuje, że przewaga konkurencyjna może szybko się skurczyć.
Jednym z kluczowych wniosków płynących z tegorocznej wiosennej sesji obrad Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego jest to, że świat funkcjonuje dziś w warunkach trwałego nakładania się szoków: nowe zaburzenia pojawiają się, zanim gospodarka zdąży otrząsnąć się ze skutków poprzednich. Obok szoków, z definicji przejściowych, obserwujemy też zmiany strukturalne. Należą do nich m.in. upowszechnianie sztucznej inteligencji, przemiany demograficzne oraz zmieniająca się rola Chin w globalnej gospodarce.
Chiny jako „fabryka fabryk” i rosnąca przewaga kosztowa
Chiny stają się „fabryką fabryk”, wzmacniając swoje znaczenie w produkcji dóbr pośrednich, a tym samym zwiększając zależność reszty świata. Przesuwają się w górę globalnych łańcuchów wartości i dysponują istotną przewagą kosztową, m.in. dzięki niższym cenom energii. Równolegle, obok USA, dominują w nakładach na AI i budowę zaawansowanej infrastruktury IT, w tym centrów danych. Chiny zagrażają przede wszystkim Europie, która z jednej strony mierzy się z barierami popytowymi na rynku USA, a z drugiej staje się rynkiem zbytu dla chińskich nadwyżek produkcyjnych, zmagając się przy tym z trudnościami w zachowaniu konkurencyjności i kreowaniu postępu technicznego.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.