Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Wstęp - Lekcja z afery GetBacku. Czas prześwietlić emisje prywatne i zadbać o dowody dla klientów

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Afera z GetBackiem pokazuje jednoznacznie, że wprowadzone w ostatnich latach przepisy mające chronić klientów przed missellingiem to fikcja. Cóż z tego, że nałożono dodatkowe obowiązki informacyjne i oblig podpisania specjalnego oświadczenia, jeśli nie sposób dociec, w jaki sposób faktycznie oferta została przedstawiona, czy sprzedawca rzeczywiście poinformował o ryzyku i czy w praktyce w rozmowie ustnej nie zachęcał do zakupu. Dlatego zdaniem ekspertów (m.in. byłego szefa KNF i ministra finansów Stanisława Kluzy oraz rzecznika finansowego Aleksandry Wiktorow) trzeba jak najszybciej wprowadzić obowiązek nagrywania rozmów klienta ze sprzedawcą oferującym instrumenty finansowe. Co ciekawe, potrzebę takiego rozwiązania widzi również KNF. Ze stanowiska, jakie nam przysłano, wynika, że komisja proponowała wprowadzenie tego rozwiązania przy okazji procedowanej kilka miesięcy temu nowelizacji ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, ale poprawki nadzoru przepadły w komisjach sejmowych. Część ekspertów twierdzi jednak, że to nie problem, bo zmiany ustawowe nie są konieczne. - Wystarczyłaby odpowiednia uchwała KNF i komunikat skierowany do rynku - uważa Stanisław Kluza.

Konsumenci na to bardzo liczą. Gdyby taki obowiązek już istniał, to wielu spośród ok. 9 tys. nabywców obligacji GetBacku nie miałoby dś problemu z wykazaniem, że padło ofiarą missellingu. Wygląda na to, że ci ludzie nie zawsze mieli do końca świadomości, co nabywają i jakie ryzyko wiąże się z podsuwanymi im ochoczo obligacjami, które licznymi seriami wypuszczano w ramach emisji prywatnych. A te pozostają przecież poza kontrolą KNF. Wielu z pokrzywdzonych chce zwrotu środków: nie tylko od GetBacku (o którym wciąż nie wiadomo, w jakiej tak naprawdę jest kondycji, i który czeka na decyzję o restrukturyzacji), ale też od pośredników: banków i instytucji finansowych, które często wręcz zachęcały do zakupu, kierując się wizją atrakcyjnej prowizji ze sprzedaży.

@RY1@i02/2018/091/i02.2018.091.183000200.801.jpg@RY2@

Joanna Pieńczykowska

joanna.pienczykowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.