Dziki w Warszawie. Ekspertki: służby działają zbyt agresywnie, a jeśli zwierzęta nie zagrażają ludziom, nie można ich zabijać
Ekspertki są zdania, że działania podejmowane przez służby wobec pojawiających się w miastach dzików są zbyt agresywne. Zabicie zwierząt, które weszły ostatnio na warszawskie osiedla, oceniają jako efekt niezrozumienia przepisów i postrzegają jako skrajnie nieodpowiedzialne, przestrzegając przed możliwą traumą - również dla ludzi.
– Sytuacja, z jaką mieliśmy do czynienia na Mokotowie, to dowód na to, że dzisiaj tkwimy w stanie całkowicie błędnego rozpoznawania norm pozwalających na uśmiercanie dzikich zwierząt wchodzących do miast – tak sytuację komentuje adw. Karolina Kuszlewicz z Kancelarii nad Wisłą. – Przepisy polskiego prawa nie przewidują żadnej automatycznej, blankietowej zgody za ich zabijanie tylko z racji ich obecności, jeśli nie stwarzają one nadzwyczajnego lub szczególnego zagrożenia – dodaje ekspertka.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.