Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

W ciemnościach

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Czytelników, którzy czują się już bardzo zmęczeni nieustającą falą skandynawskich kryminałów, zachęcam, by nie rezygnowali. Pośród wielu pozycji wciąż można trafić na wartościowych autorów. Takich jak Asa Larsson. Nie byłem wielkim entuzjastą pierwszej części jej sensacyjnego cyklu ("Krew, którą nasiąkła"), ale drugi tom jest zdecydowanie lepszy. Nie chodzi nawet o fabułę, zgrabnie łączącą kryminał z ekonomicznym thrillerem (zaś już samo zakończenie jest niczym wyjęte z wysokobudżetowego kina akcji, co akurat w tym przypadku zaletą być nie musi), ale o świetnie skonstruowane, bogate postaci. Dwie silne bohaterki, wiarygodne i przykuwające uwagę, to wbrew pozorom w kryminałach rzadkość. Obie pojawiły się w poprzedniej książce. Rebeka Martinsson, ambitna prokurator, leczy traumę po śmierci przyjaciela i wyjeżdża na północ Szwecji. Anna-Maria Mella, policjantka z powołania, prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa kobiety związanej z wpływową firmą Kallis Mining. Drogi obu pań zejdą się ponownie, znów w dramatycznych okolicznościach.

Larsson bywa zestawiana z Mankellem i Indridasonem. Nieco na wyrost, ale coś z klasykami skandynawskiego kryminału ją jednak łączy: wiarygodne odmalowanie północnej beznadziei i marazmu. Większość bohaterów jest bezwolna, niezdolna do działania (tym bardziej odcinają się od reszty Rebeka i Anna-Maria), pozbawiona wpływu na postępujące w lawinowym tempie wydarzenia. Polarny mrok tylko z rzadka rozjaśniany jest światłem nadziei.

@RY1@i02/2011/228/i02.2011.228.196.026d.001.jpg@RY2@

Jakub Demiańczuk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.