Technologiczna rewolucja zasilana gazem, system energetyczny pod presją. Zapłacą koncerny Big Tech?
Donald Trump i technologiczni giganci na wyścigi obiecują, że koszty rozbudowy centrów danych oraz koniecznych do ich zasilenia nowych źródeł wytwórczych nie spadną na gospodarstwa domowe. Mimo to wobec nowych inwestycji w infrastrukturę cyfrową i emisyjną energetykę narasta społeczny opór. Czy podobny scenariusz czeka wkrótce Europę?
– Wielu Amerykanów niepokoi się, że zapotrzebowanie na energię ze strony centrów danych AI może w niesprawiedliwy sposób wywindować ich rachunki za prąd. Dziś mogę z przyjemnością ogłosić, że wynegocjowałem nową deklarację o ochronie odbiorców. Wiecie, co to oznacza? Mówimy dużym koncernom technologicznym, że mają obowiązek zaspokajać swoje potrzeby energetyczne samodzielnie. Mogą budować elektrownie jako część swoich zakładów i w ten sposób nikogo nie dotkną podwyżki cen, a w wielu przypadkach ceny prądu spadną, i to bardzo znacząco – powiedział w zeszłotygodniowym orędziu o stanie kraju Donald Trump.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.