Mięso a sprawa polska
Dbałość eurokratów o zdrowie unijnych obywateli uderzy w producentów wędlin. Co może być szczególnie odczuwalne w kraju nad Wisłą, gdzie mięso i polskość od wieków splatają się w jedno
Już przed ośmiu laty Komisja Europejska zauważyła, iż wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA) są rakotwórcze. W przygotowanym rozporządzeniu ostrzegano, iż "wysokie poziomy zawartości WWA stwierdzono w niektórych rodzajach mięsa poddanego obróbce cieplnej". Brukselscy urzędnicy szybko wymyślili, że "takich wysokich poziomów zawartości WWA można uniknąć dzięki odpowiednim warunkom obróbki i urządzeniom. Dlatego też należy ustanowić najwyższe dopuszczalne poziomy WWA w mięsie i produktach mięsnych". I drastycznie zaostrzyli normy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.