Robert Kubica będzie jeździł tam, gdzie chce
Przed niedzielnym GP Japonii Robert Kubica oficjalnie myśli o tym, aby zająć jak najlepsze miejsce na mecie, ale nieoficjalnie zajmuje się sprawą swojego kontraktu na przyszły sezon.
- Dogranie szczegółów umowy wymaga trochę czasu. Myślę, że powoli zbliża się moment, kiedy trzeba podjąć ostateczną decyzję - powiedział Polak jednemu z serwisów internetowych.
Niedawno Fernando Alonso polecał Kubicę do Renault. Czy w 2010 r. polski kierowca będzie jeździł we francuskim zespole? - Dopóki nie podpiszę kontraktu, ciężko powiedzieć, gdzie będę jeździł. Prawdopodobieństwo, że przejdę tam, gdzie chcę, wynosi jednak jakieś 95 proc. - powiedział Kubica, zaprzeczając jednocześnie, jakoby rozpatrywał możliwość przejścia do Ferrari. - Transfer Fernando nie miał wpływu na moją sytuację - dodał Polak.
Wpływu na jego sytuację raczej nie będzie miał też wynik w GP Japonii. Chociaż warto by oczywiście wreszcie stanąć na podium. W Japonii Kubica zawsze zajmował miejsca w pierwszej dziesiątce - dwa razy dziewiąte, a w zeszłym roku drugie.
rup
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu