Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Pracodawcy! Uważajcie na zdalny mobbing. E-maile to broń obosieczna

Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Otrzymywanie poleceń służbowych online przez całą dobę może doprowadzić do rozstroju zdrowia pracownika i zakończyć się obowiązkiem zapłaty mu zadośćuczynienia. We Francji, gdzie jest ustawowe prawo do bycia offline, blokuje się już serwery, wstrzymując wysyłkę poczty do kolejnego, roboczego dnia

Pandemia pokazała, że praca zdalna, w tym ciągły dostęp do firmowego komputera i telefonu, przybiera zbyt daleko idącą formę. Niektórzy pracodawcy oczekują bowiem, że podwładni będą w ciągłej dostępności i niezwłocznie zareagują na wiadomości albo polecenia. Co prawda sądy nie zdążyły jeszcze w pandemicznej rzeczywistości ocenić naruszeń prawa do bycia offline po godzinach pracy, ale są podstawy, by sądzić, że w określonych przypadkach takie zachowanie może być uznane nawet za mobbing. Dlatego nowego znaczenia nabiera dziś promowanie właściwych zasad komunikacji i odpowiadania na e-maile (np. ustalenie, że reakcji poza godzinami pracy wymagają wyłącznie wiadomości oznaczone dopiskiem pilne). Jako ciekawostkę można podać przykład Francji, gdzie od 1 stycznia 2017 r. obowiązuje ustawa gwarantująca pracownikom prawo do bycia offline. Ale jeszcze przed jej wejściem w życie niektóre firmy w regulaminach wewnętrznych zakazywały pracownikom używania służbowej poczty czy telefonu po godzinach pracy. Inne zaś blokowały serwery pocztowe, wstrzymując wysyłkę e-maili do kolejnego dnia roboczego.

Uczulić należy zwłaszcza menedżerów i uświadomić ich, że przy pracy zdalnej mobbing łatwiej udowodnić. Wszystko jest bowiem w e-mailach.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.