Czy pracodawcy odzyskają pieniądze od mobbera? RCL ma wątpliwości
Rządowe Centrum Legislacji ostrzega, że projektowane przepisy o roszczeniu regresowym za mobbing mogą nie zapewnić pracodawcom realnego zwrotu wypłaconych zadośćuczynień. Stanowisko to pomija jednak kluczową różnicę między odpowiedzialnością za szkodę nieumyślną a umyślną, tymczasem w praktyce mobbing niemal zawsze ma charakter celowy, co otwiera drogę do pełnego regresu.
Odpowiedzialność materialna pracownika za mobbing
Projekt nowelizacji kodeksu pracy, przewidujący wprowadzenie minimalnego zadośćuczynienia za mobbing w wysokości co najmniej sześciokrotności minimalnego wynagrodzenia, wywołał dyskusję o tym, kto ostatecznie poniesie finansowe konsekwencje takich naruszeń. Rządowe Centrum Legislacji wskazuje, że choć projekt wprost przewiduje prawo regresu od sprawcy mobbingu, to jego skuteczność może być ograniczona przez odwołanie do ogólnych przepisów kodeksu pracy o odpowiedzialności materialnej pracowników. Przepisy te, co do zasady, przewidują górny pułap odpowiedzialności pracownika w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia.
W ocenie RCL oznacza to ryzyko, że pracodawca – mimo wypłaty wysokiego zadośćuczynienia – nie odzyska całości poniesionych kosztów, a ciężar finansowy w istotnej części pozostanie po jego stronie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.