Finansowanie energetyki atomowej? Potrzebne rozwiązania szyte na miarę
Berglöf: Renesans energii jądrowej jest możliwy, ale wymaga usunięcia barier regulacyjnych w UE i mechanizmów wsparcia dostosowanych do lokalnych potrzeb
Jeszcze dwa lata temu szwedzka strategia transformacji energetycznej zakładała dążenie do osiągnięcia miksu w 100 proc. opartego na odnawialnych źródłach energii do 2040 r. Obecny rząd postanowił zarządzić zmianę kursu. Sztokholm dołączył do rosnącego w Unii Europejskiej klubu państw proatomowych. Jak renesans energii jądrowej ma wyglądać w Szwecji?
Nasz rząd, wspólnie z partią wspierającą (chodzi o narodowo-konserwatywnych Szwedzkich Demokratów, którzy dysponują drugim co do wielkości klubem w szwedzkim parlamencie; ugrupowanie nie weszło do rządu, ale jego poparcie jest warunkiem jego większości w parlamencie – red.), porozumiał się w sprawie mapy drogowej na rzecz rozbudowy energetyki jądrowej w kraju. Określa ona dwa główne cele. Do 2035 r. mają powstać bloki jądrowe o łącznej mocy 2500 MW (ekwiwalent dwóch jednostek wielkoskalowych, ale nie wykluczamy też budowy większej liczby małych reaktorów modułowych), pierwszy w okolicy 2033 r. Z kolei do 2045 r. planuje się rozbudowę o kolejne 7500 MW. Łącznie zakładamy więc realizację 10 GW nowych mocy w atomie. Docelowo zakładamy zatem więcej niż podwojenie naszego obecnego stanu posiadania tej gałęzi energetyki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.