Nastolatek u lekarza bez dorosłego opiekunaLekarz rodzinny odmawia przyjęcia mojej 17-letniej córki, jeżeli zgłasza się do przychodni beze mnie. Ja uważam, że jest dostatecznie odpowiedzialna, by pójść do lekarza bez angażowania rodziny, tym bardziej że nie przysługują mi już przecież dni wolne na opiekę nad siedemnastolatką. Zresztą nie wyobrażam sobie, że np. u ginekologa lub psychiatry również musiałabym jej towarzyszyć. Poza tym to także kwestia zapewnienia młodej osobie odrobiny intymności! – irytuje się pani Małgorzata.Anna Ochremiak•27 września 2013
26. Anna Piotrowska33 lata, oczekuje na wpis na listę radców prawnych kancelaria SSW Spaczyński, Szczepaniak i Wspólnicy S.K.A.Anna Ochremiak•26 września 2013
Nastolatka u lekarzaLekarz rodzinny odmawia przyjęcia mojej 17-letniej córki, jeżeli zgłasza się do przychodni beze mnie. Ja uważam, że jest dostatecznie odpowiedzialna, by pójść do lekarza bez angażowania rodziny, tym bardziej że nie przysługują mi już przecież dni wolne na opiekę nad siedemnastolatką. Zresztą nie wyobrażam sobie, że np. u ginekologa lub psychiatry również musiałabym jej towarzyszyć. Poza tym to także kwestia zapewnienia młodej osobie odrobiny intymności! – irytuje się pani Małgorzata.Anna Ochremiak•26 września 2013
Pierwsza pensja niższa od minimalnego wynagrodzeniaMój syn ukończył szkołę zawodową i dość szybko znalazł pracę w niewielkiej mieszalni pasz w sąsiedniej gminie – opowiada pani Kazimiera z Podkarpacia. – Gdy się umawiał, szef mu powiedział, że na początek dostanie najniższą możliwą pensję, potem się zobaczy. Sprawdziliśmy, że najniższa płaca to 1600 zł, tymczasem syn w umowie ma zapisane 1280 zł, i to z jakimś dodatkiem. Czy pracodawca łamie prawo, nie płacąc najniższej możliwej pensji?Anna Ochremiak•20 września 2013
Pierwsza pensja niższa od minimalnejMój syn ukończył szkołę zawodową i dość szybko znalazł pracę w niewielkiej mieszalni pasz w sąsiedniej gminie - opowiada pani Kazimiera z Podkarpacia. - Gdy się umawiał, szef mu powiedział, że na początek dostanie najniższą możliwą pensję, potem się zobaczy. Sprawdziliśmy, że najniższa płaca to 1600 zł, tymczasem syn w umowie ma zapisane 1280 zł, i to z jakimś dodatkiem. Czy pracodawca łamie prawo, nie płacąc najniższej możliwej pensji?Anna Ochremiak•20 września 2013
Z dzieckiem na rowerze jazda po chodniku dopuszczalnaPan Marcin pojechał z ośmioletnim synem na wycieczkę rowerową. – Ponieważ na trasie nie było ścieżki rowerowej, jechaliśmy chodnikiem. Gdy wyprzedzaliśmy dwie starsze panie z psami, syn przyhamował trochę za ostro, hamulce zapiszczały, psy się wystraszyły, a panie zaczęły krzyczeć, że nie mamy prawa jeździć tamtędy. – Oczywiście, syn powinien zachować się ostrożniej, ale przecież to tylko dziecko i wydaje mi się, że mieliśmy prawo jechać po chodniku – żali się pan Marcin.Anna Ochremiak•19 września 2013
Pierwsza pensja niższa od minimalnejMój syn ukończył szkołę zawodową i dość szybko znalazł pracę w niewielkiej mieszalni pasz w sąsiedniej gminie – opowiada pani Kazimiera z Podkarpacia. – Gdy się umawiał, szef mu powiedział, że na początek dostanie najniższą możliwą pensję, potem się zobaczy. Sprawdziliśmy, że najniższa płaca to 1600 zł, tymczasem syn w umowie ma zapisane 1280 zł, i to z jakimś dodatkiem. Czy pracodawca łamie prawo, nie płacąc najniższej możliwej pensji?Anna Ochremiak•19 września 2013
Pies na spacerze ma być na smyczy albo w kagańcuMieszkam w bloku na warszawskim Ursynowie. Mam bardzo łagodnego i spokojnego psa rasy golden retriever - opowiada pani Barbara. - Wyprowadzam go na smyczy, ale mój sąsiad, który nie lubi psów, twierdzi, że powinnam zakładać mu również kaganiec. Grozi, że jeśli nie zastosuję się do jego żądań, wezwie straż miejską. Czy to prawda, że pies powinien być i w kagańcu, i na smyczy? Wydawało mi się, że wystarczy albo to, albo to - zastanawia się stropiona kobieta.Anna Ochremiak•13 września 2013
Pies na spacerze ma być na smyczy albo w kagańcuMieszkam w bloku na warszawskim Ursynowie. Mam bardzo łagodnego i spokojnego psa rasy golden retriever – opowiada pani Barbara. – Wyprowadzam go na smyczy, ale mój sąsiad, który nie lubi psów, twierdzi, że powinnam zakładać mu również kaganiec. Grozi, że jeśli nie zastosuję się do jego żądań, wezwie straż miejską. Czy to prawda, że pies powinien być i w kagańcu, i na smyczy? Wydawało mi się, że wystarczy albo to, albo to – zastanawia się stropiona kobieta.Anna Ochremiak•12 września 2013
Czyja jest ta piwnicaPan Roman kupił mieszkanie - piętro w budynku jednorodzinnym od prywatnego właściciela. Sporządzono akt notarialny, w którym zapisano, że nabywa 1/2 domu mieszkalnego o pow. użytkowej 110 mkw. i połowę działki o pow. 800 mkw. Pan Roman mieszkanie odnowił i zmodernizował, wyremontował również dwie piwnice, które udostępnił mu sprzedający. Po siedmiu latach zgodnego gospodarowania ten ostatni oświadczył, że zmienił plany i piwnice, których pan Roman używa, będą mu teraz potrzebne. Wyznaczył termin na ich opuszczenie i opłatę, jaką nasz czytelnik będzie musiał wnieść, jeśli tego terminu nie dotrzyma. Twierdzi, że sprzedał jedynie połowę powierzchni użytkowej (mieszkalnej) i połowę działki, natomiast w akcie notarialnym nie ma nic o pozostałych pomieszczeniach (piwnice, kotłownia, pralnia), wobec czego nadal należą one do niego. Czy ma rację? - pyta pan Roman.Anna Ochremiak•06 września 2013