Kraj z bulwarówki
Jarosław Kaczyński w jednym
wyprzedził swoich przeciwników: pierwszy
zrozumiał, że polskiej polityce nie potrzeba
debaty, ścierania się poglądów,
dyskusji i sporów o pryncypia, lecz tabloidyzacji.
Dopiero gdy uznasz obywateli za kompletnych
głupców, gdy zobaczysz w nich zdegenerowane
moralnie miernoty, a nie istoty myślące,
przestaniesz się odwoływać do rozumu