Koszmar internetu i zadekretowana prawda
Źródłem populizmu, który przetacza się przez Polskę i kraje Zachodu, jest wytworzone przez internet i media społecznościowe przekonanie, że wszyscy jesteśmy równi intelektualnie. A nie jesteśmy
Kilka dni temu pewien wydawca lokalnego tygodnika przekonywał mnie, że to dobrze, iż rząd zrepolonizuje media. Obcy kapitał rozpanoszył się w Polsce, twierdził, niszczy konkurencję i robi czytelnikom wodę z mózgu. Antypatriotyczną wodę, rzecz jasna. Jego konkurentem na rynku jest gazeta wydawana przez koncern niemiecki, więc wie, jak to działa. Spytałem go, czy zastanawiał się, jaki będzie efekt repolonizacji dla jego tytułu. Odpowiedział, że pozytywny, bo nie będzie już musiał się ścigać z wielkim kapitałem. W tym miejscu nasza rozmowa nabrała temperatury, bo zasugerowałem, że ten niemiecki kapitał zostanie zastąpiony przez polski rząd. Nie bezpośrednio, a przez spółki Skarbu Państwa. I to one będą finansowały konkurencję. Wszystko po to, by jego konkurencja realizowała politykę rządu. Oburzył się. To przecież padnę, nie mam szans w takim starciu, odpowiedział. I równocześnie - chyba w zastępstwie - zaatakował mnie, twierdząc, że zakładanie tak niecnych intencji obozu, który według niego jest ratunkiem dla kraju, to nic innego jak przemysł pogardy. W tym miejscu skończyliśmy spotkanie, bo rozmawiać nie bardzo było już jak.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.