Pożegnanie z optymizmem
Też czujecie, że obojętne, jak daleko rząd się posunie, wszystko zostanie mu wybaczone? To największy sukces Prawa i Sprawiedliwości: daliśmy się w końcu przekonać, że żyjemy w całkiem zwyczajnym państwie, w którym nic specjalnego się nie dzieje. Ten stan ma swoją nazwę: normalizacja
Jeśli ktoś się jeszcze łudził, że są granice, już wie - nie ma. Ogłosimy, że antysemici trafią do nieba, jeśli taka polityczna strategia będzie się opłacać. Faszyści do szkół, jeśli na tym zyskamy. Władysław Frasyniuk nie walczy z systemem, tylko chuligani, a z chuliganami państwo powinno sobie radzić. Nie ma granic, bo nie ma oporu. Skąd niby miałby się wziąć? Do oporu potrzeba niezgody na rzeczywistość, ale jeśli uznajemy ją za całkiem zwyczajną, przeciw czemu się buntować?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.