Porządki w sądach. Najgłośniej krzyczą ci, którzy najwięcej zepsuli
Proces prostowania tego, co wydarzyło się w obszarze wymiaru sprawiedliwości w ciągu ostatnich ośmiu lat, tak naprawdę jeszcze na dobre się nie rozpoczął, a już słychać głosy, że stoimy u progu anarchii. A być może próg ten już przekroczyliśmy. Co warte podkreślenia, tego typu apokaliptyczne osądy wygłaszają w przestrzeni publicznej przede wszystkim ci, którzy przyłożyli rękę do niszczenia obowiązującego przed 2015 r. porządku prawnego.