Niezawinione przez wykonawcę opóźnienia nie spowodują finansowych konsekwencji
Zawarłem z gminą umowę, w ramach której zobowiązałem się m.in. wybudować świetlicę szkolną i budynek hydroforni. Ponadto miałem wykonać instalację elektryczną, wodno-kanalizacyjną i centralnego ogrzewania. Termin wykonania inwestycji określono na 30 września 2016 r. Zobowiązany zostałem do dołączenia do protokołu odbioru końcowego kompletu dokumentów wymaganych przepisami prawa budowlanego, w tym także
Z opisu stanu faktycznego wynika, że gmina niezasadnie naliczyła karę umowną. Wprawdzie przyznać trzeba, że czytelnik spóźnił się z wykonaniem przedmiotu kontraktu, to jednak zwłoka ta była spowodowana przez okoliczności przez niego niezawinione.
Z całą pewnością terminu zakończenia robót (30 września 2016 r.) nie można uznać za realizację umowy, gdyż brak pozwolenia wodnoprawnego w rzeczywistości