Kłamstwo dyplomatyczne
S potkanie ambasadora Michaiła Smirnowskiego z brytyjskim ministrem spraw zagranicznych Alekiem Douglas-Home’em zupełnie nie przypominało wcześniejszych. Od wejścia rankiem 7 marca 1973 r. do londyńskiego gmachu Foreign Office wysłannik Kremla nie ukrywał niezadowolenia. W epoce détente – odprężenia, gdy kraje Zachodu starały się ocieplać relacje z Moskwą, nie zdarzało mu się to często.
Jednak sowiecki ambasador w Londynie miał powody do irytacji. Zazwyczaj śmiertelnie skłócone polskie środowiska emigracyjne zdobyły się jeden raz na wspólną inicjatywę, zbierając składki na ufundowanie pomnika oficerom pomordowanym w Katyniu. Wsparcia brytyjskiej Polonii udzieli też: wpływowy polityk Partii Konserwatywnej Airey Neave oraz autor książki opisującej tragiczne losy polskich jeńców, historyk Louis FitzGibbon. Dzięki ich wysiłkom Brian Sundius-Smith, burmistrz londyńskiej dzielnicy Kensington-Chelsea, wydał pozwolenie na wzniesienie katyńskiego pomnika obok cmentarza komunalnego przy Gunnersbury Avenue.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.