Rok Merza. Kanclerz bez opowieści [OPINIA]
Merz został kanclerzem dopiero w drugim głosowaniu Bundestagu. Tamten falstart był sygnałem ostrzegawczym i objawem braku kredytu zaufania, który pozwala przetrwać pierwsze potknięcia. Obecne dane są bezlitosne.
Pierwsza rocznica rządu Friedricha Merza miała być dowodem, że można przywrócić Republice Federalnej porządek i przewidywalność. Że po awanturach w koalicji Olafa Scholza, po wieloletniej stagnacji gospodarczej i narastającym poczuciu utraty kontroli nastąpi epoka dyscypliny, realizmu i sprawczości. Zamiast tego Berlin wchodzi w maj w atmosferze politycznego kaca. Merz zamiast świętować, zaklina w wywiadach, że rząd dotrwa do końca kadencji.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.