„Jesteśmy na siebie skazani” w wersji chińskiej. Kanclerz Merz w Pekinie
Zmiana tonu nie musi oznaczać zmiany kursu. Niemcy po doświadczeniu zależności od Rosji miały ograniczyć ryzyko w relacjach z Chinami, ale gospodarka mówi co innego. Wizyta kanclerza w Pekinie pokaże, czy Berlin naprawdę wyciągnął wnioski – czy tylko zmienił język.
Na zjeździe CDU w Badenii-Wirtembergii zjawiła się była kanclerz i, sądząc po entuzjastycznej reakcji delegatów, wróżą jej oni dalszy ciąg kariery. Ale ten obrazek nie posłuży do popularnych ostatnio rozważań o potencjalnej nowej pracy Angeli Merkel w charakterze prezydent RFN. To raczej klucz do trwającej właśnie w Chinach wizyty kanclerza Friedricha Merza i odpowiedzi na pytanie o kontynuację w polityce wobec Państwa Środka.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.