Atomowy cień nad Warszawą. Nie trzeba wybierać między Francją a USA
Francuski parasol nuklearny ma też objąć Polskę. Nie obejdzie się jednak bez poważnych inwestycji, co w ocenie specjalistów jest ceną, jaką nasz kraj powinien zapłacić za zwiększenie bezpieczeństwa. Czy francuska propozycja broni atomowej odsunie na dalszy plan zabiegi o amerykański Nuclear Sharing?
Prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosił w poniedziałek decyzję o zmianie doktryny atomowej. Przemawiając w bazie Île Longue, przedstawił nową strategię „zaawansowanego odstraszania” nuklearnego. – Musimy wzmocnić nasze odstraszanie nuklearne w obliczu kombinacji zagrożeń i musimy przemyśleć naszą strategię odstraszania w głębi kontynentu europejskiego – powiedział.
Francja proponuje parasol atomowy
Nowe podejście Paryża to efekt negocjacji prowadzonych w ostatnich miesiącach z Londynem i Berlinem. Trzy państwa postanowiły powołać do życia „grupę sterującą wysokiego szczebla ds. broni jądrowej”, by wspólnie brać udział w ćwiczeniach nuklearnych. Do organizacji zaproszono też Polskę, Holandię, Belgię, Grecję, Szwecję i Danię. Jak zaznaczył Macron, nowa doktryna umożliwi rozmieszczanie na terenie państw sojuszniczych samolotów przystosowanych do przenoszenia broni jądrowej. Ostateczna decyzja o jej użyciu nadal ma pozostać w gestii Paryża.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.