Europa myśli o większej samodzielności. Trwają dyskusje o parasolu nuklearnym
Konferencja w Monachium potwierdziła, że na Starym Kontynencie odstraszanie nuklearne zaczyna wychodzić ze sfery tematów tabu. "Era, w której Europa mogła sobie pozwolić na strategiczne samozadowolenie, dobiegła końca".
Zwykle, gdy mowa o strategicznej autonomii Europy, słyszymy o konieczności zwiększenia potencjału europejskiego przemysłu zbrojeniowego. Weekendowa konferencja bezpieczeństwa w Monachium przyniosła jednak zmianę: na większą niż dotąd skalę dyskutowano też o pogłębionej samodzielności w obszarze odstraszania nuklearnego, który dotąd był zarezerwowany niemal wyłącznie dla Amerykanów.
Tegorocznej edycji monachijskiej konferencji towarzyszyła premiera raportu przygotowanego przez Europejską Grupę Studiów Nuklearnych. Autorzy analizy alarmują, że Stary Kontynent stoi przed ryzykiem wystąpienia „niebezpiecznej luki w odstraszaniu, jeśli pilnie nie przemyśli swojej strategii nuklearnej”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.