Dziennik Gazeta Prawana logo

Historia się powtarza, czyli powrót dyplomacji kanonierek

Dyplomacja kanonierek. Ilustracja przedstawiająca wpłynięcie amerykańskiego okrętu do Zatoki Edo w 1853 r.
Dyplomacja kanonierek. Ilustracja przedstawiająca wpłynięcie amerykańskiego okrętu do Zatoki Edo w 1853 r.Alamy Stock Photo/BE&W / Fot. Glasshouse/ZUMAPRESS.com/Alamy Stock Photo/BE&W
12 marca, 21:01

Ulubioną zagrywką Zachodu podczas ubijania interesów i negocjacji dyplomatycznych było sięganie po przemoc. Tak rozwinął wymianę handlową z całym światem, bo gdy ktoś nie chciał respektować woli mocarstw, wówczas nadpływały okręty - i wojna wisiała na włosku.

Donald Trump wskrzesił jeden ze standardów XIX-wiecznej polityki zagranicznej: dyplomację kanonierek. Jej kluczowym elementem była groźba użycia siły lub jej użycie dla wymuszenia ustępstw. Rozmowy dyplomatyczne zaczynano od ostrzału miast z dział okrętowych lub tak podsumowywano negocjacje. Dziś okręty wojenne zastąpiło lotnictwo, jednak metody Trumpa niewiele się różnią od tych, jakie Wielka Brytania doskonaliła dwieście lat temu. Po czym inne mocarstwa zaczęły naśladować Londyn.

Pozostało 97% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.