Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Bałtowie znów są wiarygodni

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Deficyt budżetowy Estonii, Łotwy i Litwy jest pod kontrolą, a dochód narodowy trzech krajów zaczyna rosnąć. Pierwszy raz od początku kryzysu agencja Moody’s doradza inwestorom, aby przestali obawiać się zakupu obligacji republik bałtyckich

Republiki bałtyckie najgorszą część kryzysu finansowego mają już za sobą. Amerykańska agencja ratingowa Moodys po raz pierwszy podniosła wczoraj wycenę ryzyka inwestycyjnego dla Litwy, Łotwy i Estonii. Zdaniem ekspertów to sygnał, że wszystkie trzy kraje mają szansę przyjąć euro.

Stabilizacja sytuacji gospodarczej i finansowej tych państw nastąpiła szybciej, niż się spodziewaliśmy - tłumaczył wczoraj Kenneth Orchard, analityk Moodys w Londynie.

Kraje bałtyckie zostały dotknięte najsilniej kryzysem ze wszystkich państw Unii. W zeszłym roku ich dochód narodowy załamał się o 14 - 18 proc. Jednak w tym roku PKB Litwy i Łotwy nie powinien się już zmniejszać. A Estonia liczy nawet na niewielki wzrost.

Analityków szczególnie zachwyciło tempo, w jakim Estonia zdołała uzdrowić finanse publiczne. Mimo spadających przychodów z podatków rządowi udało się ograniczyć deficyt budżetowy do 1,7 proc. PKB w zeszłym roku. Do 2012 roku władze zamierzają wręcz wypracować nadwyżkę. To europejski fenomen.

- Teraz jest właściwie pewne, że Estonia przyjmie 1 stycznia euro - mówi DGP Hugo Brady, ekspert londyńskiego Center for European Reform (CER). Decyzję w tej sprawie Komisja Europejska i Europejski Bank Centralny mają podjąć 1 maja. Litwa i Łotwa chcą przystąpić do unii walutowej w 2014 r. Zdaniem ekspertów i te plany są realistyczne. W tym roku litewski deficyt budżetowy co prawda wyniesie 8 proc. PKB, ale to i tak bez porównania mniej niż Grecji, Portugalii czy nawet Wielkiej Brytanii.

Dlaczego kraje bałtyckie radzą sobie lepiej ze skutkami kryzysu niż państwa południowej Europy, których wycenę ryzyka inwestycyjnego Moodys obniża? - Grecja czy Portugalia zadłużały się od wielu lat, my weszliśmy w kryzys z niewielkim zadłużeniem. To dało nam większe pole manewru do zaciągania na czas kryzysu dodatkowych zobowiązań - mówi nam Vytautas Żakauskas, ekspert Litewskiego Instytutu Wolnego Rynku w Wilnie. Jego zdaniem innym powodem jest o wiele większa gotowość społeczeństwa do akceptowania niezbędnych wyrzeczeń.

Nasz eksport stał się znów konkurencyjny, bo prywatne i państwowe firmy drastycznie obniżyły pensje. Ale nikt nie wyszedł z tego powodu na ulice, bo związki zawodowe są słabe, a ludzie doskonale pamiętają o wiele trudniejsze czasy w okresie Związku Radzieckiego. Na południu Europy ludzie uważają natomiast, że ich warunki pracy są czymś danym raz na zawsze - dodaje.

Szczególnie drastyczny plan oszczędności, obejmujący nawet ograniczenie emerytur, przyjął rząd Łotwy w ramach umowy o przekazaniu przez MFW 7,5 mld euro kredytu pomocowego. Dzięki temu władzom w Rydze udało się utrzymać sztywny parytet między łatem a euro. Władze Grecji przeciwnie: robią od wielu miesięcy wszystko, aby nie sięgnąć po wsparcie Funduszu, obawiając się, że wymusi to daleko idące oszczędności.

Premia, jaką rząd w Wilnie musi płacić inwestorom za zakup 10-letnich obligacji, spadła o 0,03 proc., do 6,1 proc. Jeśli sytuacja nadal będzie się poprawiać, Litwa będzie mogła szybciej ograniczyć deficyt budżetowy, bo koszty obsługi zadłużenia będą stopniowo spadały. Dla rządu to ważna wiadomość, ponieważ planuje zwiększyć zadłużenie państwa z 28 proc. w zeszłym roku do 40 proc. w 2012 roku.

Na szczególnie korzystnych warunkach może teraz zaciągać długi Estonia. Oprocentowanie jej długu spadło wczoraj do najniższego poziomu od 17 miesięcy, czyli okresu sprzed kryzysu. Inwestorzy są bowiem przekonani, że już za 8 miesięcy kraj znajdzie się w strefie euro. A wówczas ryzyko dewaluacji spadnie do zera.

@RY1@i02/2010/065/i02.2010.065.000.007a.001.jpg@RY2@

Fot. Shutterstock

Łotewski eksport powoli zaczął rosnąć, ale mieszkańcy Rygi i innych miast nadal oszczędzają

@RY1@i02/2010/065/i02.2010.065.000.007a.002.jpg@RY2@

Republiki bałtyckie uzdrawiają finanse publiczne i przełamujące recesję

jedrzej.bielecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.