Nieprzewidziane okoliczności uzasadniają zmiany umów
Nawet jeśli kontrakty o zamówienia publiczne przewidywały klauzule waloryzacyjne, to skala niekorzystnych okoliczności może oznaczać konieczność ich dodatkowego renegocjowania – przyznaje UZP i Prokuratoria Generalna
Jeszcze nigdy umowy o zamówienia publiczne nie były tak często zmieniane jak w ostatnim czasie. Powodem są uwarunkowania zewnętrzne, których ani zamawiający, ani wykonawcy nie byli w stanie przewidzieć – najpierw pandemia, potem wojna w Ukrainie i gwałtowna inflacja. To wszystko sprawia, że w minionym roku opublikowano prawie 21 tys. ogłoszeń o zmianach umów. Dla porównania jeszcze trzy lata wcześniej, w 2019 r., było ich prawie pięć mniej razy. W sprawozdaniach składanych przez zamawiających nie odnotowuje się powodu zmian, ale z dużym prawdopodobieństwem można zakładać, że chodzi głównie o waloryzacje umów. Zawarte przed dwoma laty czy nawet w pierwszej połowie 2022 r. nie mogły przewidywać gwałtownego wzrostu kosztów.
Zamawiający początkowo niechętnie godzili się na zmiany w umowach, nie będąc pewnymi, czy są ku temu podstawy prawne. Sytuacja zmieniła się po wydaniu opinii prawnej przez Urząd Zamówień Publicznych, a następnie rekomendacji przez Prokuratorię Generalną RP. W obydwu stanowiskach wprost dopuszczono waloryzację kontraktów na podstawie art. 455 ust. 1 pkt 4 ustawy – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1605 ze zm.). Przepis ten dopuszcza możliwość zmiany umowy, w tym wysokości ceny, jeśli jest to spowodowane „okolicznościami, których zamawiający, działając z należytą starannością, nie mógł przewidzieć”. Drugi warunek jest taki, że zmiana nie może przekraczać 50 proc. wartości pierwotnej umowy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.