Największe wyzwania MŚP: czas, kompetencje i odwaga do zmiany
Podczas panelu „Konkurencyjność MŚP w cyfrowym świecie – drogi do sukcesu”, zorganizowanego drugiego dnia projektu „Cyfrowa Gospodarka” Dziennika Gazety Prawnej, uczestnicy zgodnie podkreślali, że cyfryzacja przestała być dziś opcją. Staje się warunkiem utrzymania konkurencyjności, obecności na rynku i miejsca w łańcuchach dostaw. Przedsiębiorcy mogą liczyć na wsparcie
Choć każdy z panelistów spoglądał na problem z innej perspektywy – dostawcy rozwiązań technologicznych, sektora płatności czy instytucji publicznej – wnioski były zbieżne. Polskie mikro, małe i średnie firmy mają dziś dostęp do coraz lepszych rozwiązań, samo w sobie nie zapewni to jednak jeszcze sukcesu.
Joanna Plona, prezes zarządu Grupy WeNet, zwracała uwagę, że sama technologia, zwłaszcza w dobie szybkiego rozwoju AI, przestaje być główną barierą. Problemem są przede wszystkim czas, kompetencje oraz ryzyko popełnienia kosztownego błędu przy wyborze właściwego rozwiązania. Mali i średni przedsiębiorcy mają na głowie wiele bieżących obowiązków, każda godzina poświęcona na wyszukiwanie, testowanie i ocenianie narzędzi to godzina mniej dla klientów i rozwoju firmy.
Prezes Grupy WeNet podkreślała, że właściciele firm potrzebują rozwiązań, które realnie odpowiadają na potrzeby pojawiające się wraz z rozwojem działalności. W jej ocenie właśnie tu rozgrywa się dziś walka o konkurencyjność MŚP z większymi podmiotami, które mają więcej zasobów, pieniędzy i czasu na wdrożenia.
– Jeżeli MŚP nie zainwestują dzisiaj w technologię, jeżeli nie postawią na cyfrowe rozwiązania, to po prostu nie będą konkurencyjne i prędzej czy później ktoś zajmie ich miejsce – podkreślałam.
Paweł Chaber z departamentu analiz i strategii PARP, wskazywał z kolei na zdolność przedsiębiorstw do strategicznego wykorzystania technologii. Jego zdaniem firmy wciąż zbyt często wdrażają narzędzia punktowo, bez szerszej wizji tego, jak zmieniają one model biznesowy, organizację pracy czy sposób podejmowania decyzji. Zwracał uwagę, że w MŚP ogromną rolę odgrywa właściciel lub zarząd, bo to właśnie oni nadają kierunek transformacji. Jeśli traktują cyfryzację wyłącznie jako koszt albo dodatek, nawet najlepsze rozwiązania nie przyniosą pełnego efektu. To sprawia, że transformacja cyfrowa często ma charakter bardziej projektu przywódczego niż technologicznego.
Juliusz Stawiński, CPO, dyrektor pionu rozwoju usług i produktów Polskie ePłatności, do listy najważniejszych barier dodał jeszcze jedną: trudność w zrozumieniu konkretnych korzyści z wdrożeń. Przedsiębiorcy muszą wiedzieć, co określone rozwiązanie realnie zmieni w codziennym funkcjonowaniu firmy. Wskazywał też na obawy pracowników, którzy czasem postrzegają cyfryzację jako zagrożenie dla swoich miejsc pracy, choć w rzeczywistości ma ona przede wszystkim przyspieszać procesy i ułatwiać podejmowanie decyzji.
Obecność w sieci to coś więcej niż strona
Paneliści byli zgodni, że dziś coraz trudniej znaleźć branżę, która mogłaby pozostać poza procesem cyfryzacji. Juliusz Stawiński stwierdził, że w sposób intuicyjny najłatwiej wskazać handel detaliczny, e-commerce, gastronomię, hotelarstwo czy produkcję, gdzie analiza danych, znajomość klienta czy wsparcie procesów operacyjnych wydają się naturalnym elementem rozwoju. Zarazem zaznaczał, że właściwie każda firma powinna myśleć o technologii jako o narzędziu poprawiającym konkurencyjność.
Joanna Plona szła jeszcze dalej, przekonując, że digitalizacja dotyczy już nie tylko sposobu prowadzenia biznesu, ale samej możliwości zaistnienia w świadomości klienta. Kiedyś przedsiębiorca mógł opierać się na książce telefonicznej, poleceniach czy lokalnej rozpoznawalności. Dziś, jeśli nie ma go w internecie, ogromna część potencjalnych klientów w ogóle nie dowie się o jego istnieniu. Z perspektywy Grupy WeNet, która obsługuje dziesiątki tysięcy klientów z bardzo różnych branż, widać, że potrzeby związane z narzędziami cyfrowymi ma dziś zarówno salon fryzjerski, firma usługowa, przedsiębiorstwo budowlane, jak i biznes produkcyjny. Jeśli efektywność organizacji zależy wyłącznie od czasu właściciela i jego ręcznej pracy, firma zaczyna przegrywać z konkurencją.
W debacie szerzej mówiono o obecności firmy w internecie. Joanna Plona podkreślała, że jeszcze niedawno wystarczyło mówić o widoczności w Google. Dziś to zdecydowanie za mało. Przedsiębiorca musi być obecny tam, gdzie faktycznie szukają go klienci – a więc nie tylko w tradycyjnych wyszukiwarkach, lecz także w narzędziach opartych na AI i mediach społecznościowych, z których korzystają młodsze pokolenia. Rynek wymaga obecności wielokanałowej, aktywnej i spójnej. Tymczasem wciąż duża część małych firm nie ma nawet własnej strony internetowej.
Juliusz Stawiński podkreślał, że internet nie ma granic, więc obecność online może sprawić, że klient trafi do firmy nawet z bardzo odległego miejsca. Zwracał zarazem uwagę, że bez płatności nie ma sprzedaży, dlatego dla wielu przedsiębiorstw równie ważne jak sama widoczność staje się stworzenie wygodnej i nowoczesnej ścieżki zakupowej. Istotnym elementem tej wiarygodności są opinie. Joanna Plona mówiła o nich jako o obszarze wciąż niedocenianym przez przedsiębiorców, a jednocześnie coraz ważniejszym z punktu widzenia decyzji zakupowych klientów. Wskazywała, że nie wystarczy już po prostu istnieć w sieci – trzeba jeszcze aktywnie zbierać recenzje i dbać o społeczny dowód jakości. Znaczenie tego jest nie do przecenienia.
Gdzie cyfryzacja daje największy efekt
W rozmowie wyraźnie wybrzmiało, że cyfryzacja nie jest celem samym w sobie, lecz ma prowadzić do konkretnych efektów biznesowych. Juliusz Stawiński szacował, że dobrze przeprowadzone wdrożenia mogą się przełożyć na poprawę efektywności rzędu 25‒30 proc. Wskazywał przede wszystkim na szybszą obsługę klienta, usprawnienie marketingu i komunikacji, lepsze wykorzystanie danych oraz poprawę procesów operacyjnych.
Paweł Chaber zaznaczał jednak, że skutki cyfryzacji nie zawsze od razu widać po stronie przychodów. Często pierwszy efekt pojawia się w strukturze kosztów: firma ogranicza część wydatków, uwalnia czas pracowników i może przesuwać zasoby tam, gdzie rzeczywiście buduje wartość. W jego ocenie technologie mogą wręcz prowadzić do pewnej „rehumanizacji” relacji z klientem, bo pozwalają ludziom skupić się na tym, co naprawdę wymaga ich uwagi, zamiast tracić energię na odtwórcze i powtarzalne czynności.
Joanna Plona podkreślała zaś, że oba te efekty – kosztowy i przychodowy – bardzo często występują równocześnie. Jeśli przedsiębiorca wdraża rozwiązania, które pozwalają odpowiadać klientowi natychmiast, np. za pośrednictwem chatbota czy agenta AI, rośnie prawdopodobieństwo, że to właśnie on zdobędzie zamówienie. Zwracała uwagę, że klienci coraz częściej oczekują odpowiedzi praktycznie od razu, a opóźnienie oznacza realną utratę biznesu. Jednocześnie technologia uwalnia czas ludzi od pracy niewidocznej dla klienta i pozwala skierować go tam, gdzie rzeczywiście powstaje wartość.
Partnerzy, ekosystemy i regulacje
Podczas dyskusji mówiono również o roli partnerów wspierających przedsiębiorców w transformacji cyfrowej. Paweł Chaber przypominał, że wiele firm nie jest w stanie samodzielnie przejść przez cały proces, dlatego współpraca z instytucjami publicznymi, sektorem finansowym i dostawcami technologii staje się niezbędna. Z perspektywy PARP oznacza to nie tylko oferowanie instrumentów finansowych, edukacyjnych czy doradczych, lecz także ograniczanie ryzyka po stronie przedsiębiorców i budowanie warunków do współpracy między dostawcami a odbiorcami technologii.
Paweł Chaber wskazywał też na rosnące znaczenie regulacji, które przyspieszają cyfryzację. Wspominał m.in. o KSeF, wymogach ESG czy planowanym cyfrowym paszporcie produktu. W jego ocenie dla wielu przedsiębiorstw, zwłaszcza tych działających jako poddostawcy większych organizacji, odpowiedni poziom cyfryzacji staje się dziś warunkiem utrzymania miejsca w łańcuchach dostaw. W praktyce przestaje więc chodzić o to, czy firma chce się cyfryzować, lecz o to, czy chce utrzymać swoją pozycję rynkową.
Joanna Plona mocno akcentowała znaczenie ekosystemów. Jak mówiła, coraz więcej przedsiębiorców oczekuje jednego zaufanego partnera, który pomoże im przejść przez proces zmian, poprowadzi za rękę i będzie rozwijał się razem z nimi. W jej ocenie to naturalny kierunek rynku: łączenie narzędzi, wiedzy i usług wokół realnych potrzeb klienta. Dlatego firmy technologiczne, banki, operatorzy płatności czy podmioty telekomunikacyjne coraz częściej budują partnerstwa, by oferować bardziej kompleksowe rozwiązania.
Przyszłość: AI, integracja danych i zmiana nastawienia
Pytani o przyszłość cyfryzacji MŚP paneliści wskazywali na kilka równoległych trendów. Juliusz Stawiński mówił o dalszym rozwoju zastosowań sztucznej inteligencji, rosnącej roli marketingu cyfrowego, lokalnych ekosystemów współpracy i coraz większym znaczeniu analizy danych dla podejmowania trafnych decyzji biznesowych.
Paweł Chaber akcentował z kolei integrację technologii i danych oraz budowanie cyfrowej odporności. W jego ocenie przewagę osiągną te firmy, które połączą rozproszone dziś systemy księgowe, produkcyjne, sprzedażowe i operacyjne w spójne środowisko informacyjne. Równocześnie zwrócił uwagę, że cyfryzacja oznacza nie tylko nowe możliwości, ale także nowe ryzyka – związane z cyberbezpieczeństwem, zależnością od platform cyfrowych czy zmianami regulacyjnymi. Dlatego firmy muszą myśleć o transformacji cyfrowej nie tylko w kategoriach efektywności, ale również bezpieczeństwa i stabilności działania.
Joanna Plona powiedziała natomiast, że przyszłość zależy w ogromnym stopniu od zmiany nastawienia samych przedsiębiorców. Jej zdaniem kluczowe będzie przejście od lęku do ciekawości. Wskazywała, że wielu właścicieli firm nadal uważa, iż zeszyt, Excel i telefon są wystarczające, podczas gdy większe organizacje już dziś traktują AI jako priorytet rozwojowy. To, co jeszcze rok temu mogło wydawać się wystarczające, dziś szybko przestaje takim być. Prezes Grupy WeNet przekonywała zarazem, że przedsiębiorcy nie muszą wdrażać wszystkiego od razu. Powinni zaczynać od małych kroków, ale myśleć systemowo i unikać kosztownych błędów, które mogłyby zniechęcić zespół do dalszej cyfryzacji. W jej ocenie ważne jest także uświadomienie sobie, że nie trzeba być ekspertem technologicznym, by rozwijać firmę w cyfrowym świecie. Od tego są partnerzy oferujący narzędzia i ekosystemy wsparcia.
Krzysztof Ratnicyn
Partnerzy projektu:
Rozmowy i debaty można obejrzeć na cyfrowa-gospodarka.gazetaprawna.pl
Partner relacji
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu