Awanturę o „bohaterów z UPA” jeszcze można wyciszyć i nie dopuścić do następnych
Polacy mają pełne prawo czcić pamięć ofiar, natomiast Ukraińcy zauważać, że UPA to nie tylko rzeź wołyńska, lecz także lata heroicznego i beznadziejnego oporu przeciwko sowieckiej okupacji ich ojczyzny. A Polska i Ukraina wciąż jeszcze mają szanse, by wyjść bez poważnych strat z nieszczęsnej awantury wokół „bohaterów UPA”.
Prawdą jest, że w czasie II wojny światowej doszło do makabrycznej, masowej zbrodni ludobójstwa na Polakach. Rozkaz wydali ludzie z kierownictwa Ukraińskiej Powstańczej Armii, wykonały go – w sposób nacechowany okrucieństwem wyjątkowym nawet jak na standardy tego miejsca i czasu – oddziały terenowe UPA przy znaczącej pomocy miejscowej ludności ukraińskiej i generalnie biernej postawie niemieckich władz. Prawdą jest też, że polskie przewiny wobec Ukraińców były wcześniej bardzo poważne, nierzadko krwawe. I nie chodzi tu nawet o sposób tłumienia powstań kozackich przez miejscowych magnatów i szlachtę, w sporej części zresztą spolszczonych Rusinów, lecz przede wszystkim o brutalne zachowania polskiego wojska i policji oraz administracyjne represje w czasach II RP, obliczone (zwłaszcza u schyłku lat 30.) na przymusową polonizację naszych kresowych „kolonii”. Prawdą jest jednak i to, że nie wszyscy Ukraińcy dali się porwać krwawemu szaleństwu – wielu do końca ratowało swych polskich sąsiadów przed „bohaterami z UPA”, nawet za cenę własnego życia. Wszystkie powyższe fakty były przez lata kwestionowane nie tylko przez wielu polityków po obu stronach granicy, lecz także przez historyków przedkładających narodową dumę ponad profesjonalną rzetelność. W rezultacie opinia publiczna w obu państwach ulegała wygodnym dla siebie mitom i uproszczeniom.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.