Ukraina, Kazachstan i Chiny podkopują rosyjskie panowanie nad eurazjatyckim Wielkim Stepem
Kłopoty Rosji w wojnie z Ukrainą, pozornie drobne złośliwości prezydenta Kazachstanu pod adresem Putina oraz rosnąca przewaga i aspiracje Chin w Azji to koherentne sygnały wskazujące na bliski koniec parowiekowej rosyjskiej hegemonii nad Wielkim Stepem. Czy Moskwa może wrócić do roli, jaką odgrywała jako podrzędne księstwo?
Naszą uwagę przyciąga dzisiaj głównie południowo-wschodnia część Azji, nazywana często Indo-Pacyfikiem, bo to tam mieszka lwia część populacji globu, tam wytwarza się dzisiaj większość światowego PKB. Tam też tykają przeróżne bomby, grożące regionalnym lub nawet globalnym kataklizmem. Tymczasem w cieniu procesów dziejących się w tej morsko-wyspiarskiej części świata tempa nabiera przebudowa relacji w gigantycznej, śródlądowej przestrzeni zwanej niekiedy Wielkim Stepem. Współcześnie rzadko jest ona postrzegana jako geostrategiczna całość. Bywała nią w przeszłości, potem jednak rozpadła się na różne podstrefy, a jednocześnie stała się kolonialnym łupem imperium rosyjskiego i – w gruncie rzeczy – jednym z głównych fundamentów jego istnienia. Teraz, gdy Rosja ewidentnie słabnie, przychodzi pora na intelektualne i polityczne przygotowania do wielkiej zmiany. Niektórzy z graczy przeszli już od rozważań do realizacji dobrze przygotowanych strategii.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.