Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd

Brak elektronicznych map może zablokować plany ogólne

Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Nie wszystkie gminy mają dla swojego obszaru wykonaną w pełni cyfrową ewidencję gruntów i budynków. Urbaniści alarmują, że tam, gdzie urzędnicy posiłkują się skanami map, bardzo trudno będzie sporządzić plan ogólny – a jest na to już mało czasu

Na przyjęcie planów ogólnych gminy mają czas do 31 grudnia 2025 r. Zobowiązuje je do tego reforma planowania przestrzennego przewidziana w Krajowym Planie Odbudowy (KPO) i ubiegłoroczna nowelizacja ustawy z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 977 ze zm.; dalej u.p.z.p.). Według ekspertów wdrożenie zmian może się potknąć nie tylko o kwestie związane z finansowaniem tworzenia nowych dokumentów we wszystkich gminach czy opóźnienie w przyjęciu regulacji. Problemem jest też jakość dostępnych elektronicznych map i baz danych, na podstawie których należy przygotować w pełni cyfrowe plany ogólne.

Obowiązek wykorzystania w tym celu elektronicznej ewidencji gruntów i budynków (dalej: kataster nieruchomości lub EGiB) obrazującej granice działek wynika z art. 13g i 13h u.p.z.p. Problem w tym, że nie dla wszystkich gmin są prowadzone katastry obejmujące ich cały obszar. Tam, gdzie danych brakuje, być może wyjściem byłoby skorzystanie przez urbanistów z map ewidencyjnych gruntów i budynków udostępnianych przez starostwa, jednak jest obawa, że legalność tak sporządzonych planów ogólnych mogłaby zostać podważona. Ponadto za tego rodzaju mapy gminy musiałyby dodatkowo zapłacić.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.