Firma ma inne uprawnienia RODO jako pracodawca i inne jako przedsiębiorca
Pracodawca i przedsiębiorca to nie to samo. Wydaje się to oczywiste, ale jednak dla wielu osób takie nie jest, sądząc po wypowiedziach pojawiających się w przestrzeni publicznej. Tymczasem to rozróżnienie ma bardzo istotne znaczenie w kontekście przetwarzania danych osobowych.
Analiza wielu, jeśli nie większości wypowiedzi dotyczących problematyki przetwarzania danych wskazuje, że autorzy używają terminów: „pracodawca” i „przedsiębiorca” zamiennie. W efekcie powstają trudne do zaakceptowania paradoksy prawne w kwestii dopuszczalności przetwarzania danych osobowych pracowników. Zdrowy rozsądek podpowiada bowiem, że w wielu sytuacjach dane pracowników mogą i wręcz powinny być przetwarzane, podczas gdy regulacje kodeksu pracy na to rzekomo nie pozwalają.
Jeden podmiot, dwie role
Tymczasem w tym względzie ważna jest precyzja wypowiedzi. Zacznijmy od tego, że jeden podmiot prawny bardzo często występuje w różnych rolach społecznych. Z tego powodu przepisy używają w stosunku do niego różnych pojęć. Podam jako przykład siebie. Otóż jestem radcą prawnym, przedsiębiorcą, pracodawcą, organem zarządzającym zakładem pracy, płatnikiem danin publicznych i administratorem danych osobowych – żeby wymienić tylko kilka ról. Dlatego prawnik dokonujący wykładni przepisów powinien zacząć od identyfikacji danej roli. Identyfikacji dokonujemy poprzez ustalenie znaczenia pojęć użytych przez ustawę. Dla przykładu – spółka jest zawsze przedsiębiorcą, lecz może być, choć nie musi – pracodawcą. A skoro tak, to może występować w różnych rolach. Przyjrzyjmy się więc relacji tych pojęć.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.