Bodnar: Minister Żurek działa jak w „Gwiezdnych wojnach” [WYWIAD DGP]
Wiele osób liczyło, że protesty wyborcze doprowadzą do zmiany wyniku wyborów prezydenckich, a to moim zdaniem nie było możliwe. Były oczywiście nieprawidłowości, ale nie o takiej skali, aby uznać, że wygrał drugi kandydat – mówi DGP Adam Bodnar, senator Koalicji Obywatelskiej, były minister sprawiedliwości.
Czy wymiar sprawiedliwości nie flirtuje niebezpiecznie z polityką?
Ja bym tego nie nazwał flirtem, bo to sugeruje, jakby sędziowie mieli bieżące układy z politykami.
Od lat główne obozy polityczne właśnie o to nawzajem się oskarżają.
Efektem rządów Prawa i Sprawiedliwości, niestety, jest wciągnięcie sędziów i wymiaru sprawiedliwości do polityki. Jeżeli cofniemy się do 2017 r., reformy, które były wprowadzane przez wiceministra Łukasza Piebiaka, który działał w imieniu ministra Zbigniewa Ziobry, służyły może nie podporządkowaniu wymiaru sprawiedliwości politykom, ale uzyskaniu większego wpływu na sędziów i wymiar sprawiedliwości.
W jaki sposób?
Od obsady stanowisk sędziowskich po próbę uciszania tych, którzy nie zgadzali się ze zmianami. Do wymiaru sprawiedliwości sprowadzono sporo osób ze świata polityki, np. Aleksandra Stępkowskiego, który był działaczem Ordo Iuris, wiceministrem spraw zagranicznych, a następnie został prominentnym sędzią Sądu Najwyższego, pełniącym funkcję rzecznika prasowego.
Ci, którzy buntowali się przeciw zmianom, też stali się tożsamościowi.
Wszyscy, którzy się buntowali, czyli Igor Tuleya, Paweł Juszczyszyn, Waldemar Żurek, Piotr Gąciarek i dziesiątki innych, może nie tyle weszli do polityki, lecz musieli sięgać nie tylko po argumenty dotyczące niezależności sądownictwa, ale też po działania, które można by interpretować jako mające charakter polityczny. Inaczej nie można było protestować przed zawłaszczeniem wymiaru sprawiedliwości. Bez ich wysiłku bylibyśmy największym sojusznikiem Viktora Orbána i podążali jego tropem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.