Wstęp - Cyberbezpieczeństwo na ostatniej prostej. Młodsza siostra RODO nadciąga cichym lotem
L edwo przedsiębiorcy uporali się z RODO (albo i nie), a już za chwilę wielu z nich będzie musiało zmierzyć się z kolejnym, olbrzymim wyzwaniem: ustawą o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. To akt prawny, który wdrożyć ma dyrektywę NIS ‒ takim skrótem określana jest dyrektywa w sprawie środków na rzecz wysokiego wspólnego poziomu bezpieczeństwa sieci i systemów informatycznych na terytorium Unii. Mówi się o niej, że jest bliźniaczą siostrą RODO, bo nałożyła obowiązek zbudowania w poszczególnych państwach UE krajowych systemów, które będą w stanie skutecznie zwalczać oraz minimalizować ryzyko ataków hakerskich i innych incydentów naruszających bezpieczeństwo systemów informatycznych istotnych dla funkcjonowania gospodarek.
Polska spóźniła się z transpozycją dyrektywy, ale rodzący się w bólach projekt już znajduje się w Sejmie. I jest pewne, że szykuje się spory chaos i zamieszanie. Po pierwsze dlatego, że wciąż nie wiadomo dokładnie, które firmy z branż kluczowych dla gospodarki (a są wśród nich energetyczne, telekomunikacyjne, ciepłownicze, a nawet sieci apteczne) będą musiały wdrożyć nowe obowiązki. Bo to dopiero odpowiedni ministrowie z poszczególnych branż wydając odpowiednią decyzję wobec konkretnej firmy, ostatecznie zdecydują, kto będzie uznany za zobowiązanego.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.