Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Europarlament zmuszony do ujawnienia swoich nadużyć

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Parlament Europejski będzie musiał upublicznić raport sprzed trzech lat, który pokazuje ogromną skalę korupcji wśród unijnych deputowanych - orzekł trybunał niższej instancji Wspólnoty.

Dokument dotyczy nadużyć przez europosłów na blisko 200 mln euro, przede wszystkim poprzez zatrudnianie jako asystentów członków własnej rodziny, oraz tworzenie fikcyjnych posad. Rekordzista pod tym względem wypłacił krewnemu 200 tys. euro w ciągu zaledwie jednego roku.

- Dokument ma siłę dynamitu. Po jego publikacji bardzo wielu deputowanych powinno po prostu trafić za kratki - uważa brytyjski europoseł z partii liberalno-demokratycznej Chris Davies.

Przeprowadzony w 2008 r. audyt PE pozostał tajny, ale doprowadził do znaczącej zmiany zasad wynagradzania członków Parlamentu Europejskiego. Od czerwca 2009 r. otrzymują oni jednolite uposażenie (7957 euro miesięcznie) plus stałą miesięczną opłatę (4299 euro) na pokrycie kosztów podróży i biura we własnym kraju. Za podróże do i z Brukseli i ze Strasburga eurodeputowani otrzymują zwrot faktycznie poniesionych nakładów, a nie jak wcześniej znormalizowane kwoty (co pozwalało im korzystać z tanich linii lotniczych i zaoszczędzić na różnicy w stawkach).

Europarlament może się odwołać od decyzji do Europejskiego Trybunał Sprawiedliwości, który jest instancją wyższą. Jednak wielu posłów uważa, że dodatkowo pogrążyłoby to i tak już nadwyrężoną opinię o PE. - Ujawnienie raportu powinno być zimnym prysznicem, który zmusi parlament do stosowania równie rygorystycznych zasad etycznych jak te, których domaga się od innych instytucji europejskich - uważa Heidi Hautala, fińska parlamentarzystka z Partii Zielonych. - Zamiast wynajdywać fałszywe preteksty, aby zabronić obywatelom dostępu do informacji, parlament powinien wspierać uzasadnione prośby - dodała.

Kilka tygodni temu londyński "Times" ujawnił skandal korupcyjny, w którym czterech eurodeputowanych zgodziło się przyjąć łapówkę w zamian za korzystną dla podstawionych lobbystów zmianę projektu dyrektyw. Po tej aferze przewodniczący europarlamentu Jerzy Buzek powołał specjalną komisję ds. zbadania nadużyć.

Wyrok trybunału jest odpowiedzią na pozew złożony przez irlandzkiego adwokata Ciarana Tolanda, któremu odmówiono dostępu do raportu z 2008 r. pod pretekstem, że dokument stanowi wewnętrzny audyt. Toland, zdecydowany zwolennik pogłębienia integracji europejskiej, uważa, że Unia może odnieść sukces, tylko jeśli pozostanie wierna głoszonej zasadzie przejrzystości procesów politycznych.

@RY1@i02/2011/113/i02.2011.113.000.008c.001.jpg@RY2@

Fot. Andrzej Grygiel/PAP

Przewodniczący PE Jerzy Buzek będzie musiał odtajnić raport

Jędrzej Bielecki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.