Zmiany w przepisach o służbie cywilnej są konieczne – trzeba ją odbudować
Na początku roku Marcin Wiącek, rzecznik praw obywatelskich, zaapelował do premiera Donalda Tuska o przywrócenie standardów konstytucyjnych w służbie cywilnej. Dobrze to świadczy o pamięci instytucjonalnej w Biurze Rzecznika, ponieważ to wystąpienie jest następnym krokiem po wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności z konstytucją przepisów nowelizacji ustawy o służbie cywilnej z 30 grudnia 2015 r., który złożył poprzednik Wiącka, Adam Bodnar. Na niekonstytucyjność tej ustawy wskazywała również grupa posłów, reprezentowana przed trybunałem przez Borysa Budkę. Sprawa ta nie została jednak merytorycznie rozpoznana. Skończyła się umorzeniem z inicjatywy wnioskodawców, gdy do składu orzekającego zostali powołani sędziowie zwani dublerami.
Na wystąpienie Wiącka odpowiedział szef służby cywilnej, informując, że premier dostrzega konieczność wprowadzenia zmian w ustawie o służbie cywilnej. Niebawem mają zostać przedstawione propozycje zmian, które będą się opierać głównie na rozwiązaniach obowiązujących do 2016 r. To dobra wiadomość, jednak naprawianie służby cywilnej nie musi oznaczać wiernego odwzorowania stanu prawnego sprzed ponad ośmiu lat. Warto rozważyć wprowadzenie w życie innych, bardziej optymalnych, rozwiązań.
Potrzebne zasób i konkursy
Przepisy, których zgodność z konstytucją jest kwestionowana, dotyczą przede wszystkim wyższych stanowisk w służbie cywilnej. Obowiązujący przed 2016 r. przepis, mówiący o tym, że obsadzenie wyższego stanowiska następuje w drodze otwartego i konkurencyjnego naboru, zastąpiono regulacją stanowiącą, że dokonuje się tego przez powołanie. Uchylono również wymóg posiadania stażu pracy w jednostkach sektora finansów publicznych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.