Dziennik Gazeta Prawana logo

Niezaprzysiężeni sędziowie TK. Czy muszą zrzekać się stanowisk?

Gmach Trybunału Konstytucyjnego.
W sytuacji, w której osoba wybrana na sędziego TK zrzekła się urzędu sędziego sądu powszechnego, a nie złożyła jeszcze ślubowania przed prezydentem, nie nawiązując stosunku służbowego, nie jest ani sędzią sądu powszechnego, ani sędzią TK.Shutterstock
dzisiaj, 21:00

Czy wybrani do Trybunału Konstytucyjnego sędziowie sądów powszechnych powinni zrezygnować z tej funkcji jeszcze przed złożeniem ślubowania? Zdaniem prof. Jacka Zaleśnego – niekoniecznie.

Zgodnie z obowiązującą ustawą o statusie sędziów TK (t.j. Dz.U. 2018 poz. 1422 ze zm.) sędzia trybunału nie może podejmować innego zajęcia, o charakterze zarobkowym lub niezarobkowym, które utrudniałoby pełnienie przez niego obowiązków, uchybiałoby godności urzędu sędziego TK lub mogłoby podważać zaufanie do jego bezstronności lub niezawisłości. Wyjątkiem jest zatrudnienie w charakterze pracownika naukowego lub dydaktycznego.

Oznacza to, że osoby wybrane w marcu na sędziów TK przez Sejm muszą w przeważającej mierze pożegnać się z wykonywanymi dotychczas zawodami. Wśród czterech osób – co do których toczy się ciągła debata, czy sędziami TK już są, czy nie – dwójka jest sędziami sądów powszechnych. Są to orzekający w katowickim sądzie okręgowym Krystian Markiewicz oraz prezes Sądu Okręgowego w Opolu Anna Korwin-Piotrowska. Ponieważ dotychczas nie zostali zaproszeni przez prezydenta na ślubowanie, pojawia się wątpliwość, jak wyglądałby ich status, gdyby – stosując się do przepisów – zrezygnowali z dotychczasowych funkcji, a jednocześnie nie objęli funkcji w TK.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.