Dziennik Gazeta Prawana logo

Reforma procedury karnej skierowana do podpisu prezydenta

posłowie
Po ponad roku prac obszerna reforma procedury karnej trafi do prezydenta. Możliwe, że ten zdecyduje się na weto.Paweł Supernak
dzisiaj, 16:31

Uchwalonej właśnie przez parlament największej od lat nowelizacji procedury karnej sprzyjają adwokaci, zaś sprzeciwiają się prokuratorzy. Teraz o jej losie zdecyduje Karol Nawrocki.

Skrót artykułu

Cały proces legislacyjny trwał ponad rok – i miał różne etapy. Do rządu najpierw skierowany został bowiem obszerny projekt Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, który zakładał zmiany o wiele szersze i bardziej kompleksowe. Część rozwiązań, głównie tych w kodeksie postępowania karnego, w końcowym projekcie się znalazła, jednak kodeks karny znowelizowany został jedynie w niewielkim stopniu. I tak zrezygnowano np. ze zmian przywracających sędziom większą swobodę orzeczniczą czy obniżenia widełek kar podwyższonych w nowelizacji k.k. z lipca 2022 r.(Dz.U. z 2022 r. poz. 1138). W niedawnej rozmowie z DGP zastępca przewodniczącego komisji, sędzia Paweł Wiliński, przyznał, iż te regulacje będą musiały poczekać. – Choć zakładamy, że w przyszłości, w razie chęci wprowadzenia zmian, łatwiej będzie korzystać z istniejących już projektów, niż pisać je od nowa – dodał.

Szersze prawo do obrony

Obecna ustawa koncentruje się na implementacji unijnych dyrektyw obrończych oraz ograniczeniu stosowania aresztu. Przesądza, że status podejrzanego przysługuje już od zatrzymania, co pociąga za sobą prawo do obrońcy. Umożliwić ma to nowa, szersza definicja, zgodnie z którą podejrzany to osoba, co do której „zebrane dowody dostatecznie uzasadniają podejrzenie popełnienia przez nią przestępstwa i wobec której podjęto czynność procesową ukierunkowaną na jej ściganie”. Prokuratorzy nie zostawiają na niej suchej nitki, wytykając jej nieprecyzyjność – z jednej strony powstaje ryzyko, że status podejrzanego przyznawany będzie zbyt wielu osobom, z drugiej zaś – można wyobrazić sobie przypadki, w których czynność ukierunkowana na ściganie nie będzie mogła być podjęta, a więc status nie będzie mógł być nadany. Zastrzeżenia do definicji wyraził nawet rzecznik praw obywatelskich. Bronią jej za to adwokaci i resort sprawiedliwości, według których urealnia ona prawo do obrony zatrzymanego.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.