Nie tak łatwo odzyskać nadpłatę, gdy grozi zaległość
Nadwyżka podatku może być zaliczona nie tylko na poczet zaległości, która powstała wcześniej, lecz także tej, która pojawiła się później niż nadpłata – orzekł NSA.
Tydzień temu opisaliśmy wytyczne Ministerstwa Finansów dla urzędów skarbowych na czas epidemii („Prośba o ulgę zablokuje kontrolę i egzekucję”, DGP nr 68/2020). Z instrukcji tej wynika, że „zwroty podatków i nadpłaty podatków powstałe przed dniem powstania zaległości podatkowej nie będą zaliczane na poczet odroczonych lub rozłożonych na raty zaległości podatkowych, tylko zwracane bezpośrednio. Chyba że z odrębnym wnioskiem wystąpi sam klient”.
Ma to poprawić płynność finansową podatników. Dla nich to bardzo ważne, bo zasadą jest, że nadpłata podatku jest z urzędu zaliczana na poczet zaległości podatkowych. Tak wynika z art. 76 par. 1 ordynacji podatkowej. W świetle tego przepisu nadpłaty wraz z ich oprocentowaniem są z urzędu zaliczane na poczet zaległości podatkowych (wraz z odsetkami za zwłokę), odsetek za zwłokę od nieuregulowanych w terminie zaliczek na podatek, kosztów upomnienia oraz bieżących zobowiązań podatkowych. Dopiero gdy podatnik nie ma takich zaległości, odsetek ani kosztów upomnienia, otrzymuje bezpośrednio zwrot nadpłaty, chyba że złoży wniosek o zaliczenie jej na poczet przyszłych zobowiązań podatkowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.