Europa poniesie koszty. Zyskać mogą Chiny i USA
Bilans konfliktu na Bliskim Wschodzie jest dla europejskiego przemysłu negatywny ze względu na zwyżkę cen energii. Wzrost kosztów, wynikający także z zerwanych łańcuchów dostaw towarów i surowców innych niż energetyczne, nie ominie także krajowych wytwórców.
Atak Izraela i USA na Iran nie tylko zerwał łańcuchy dostaw surowców energetycznych. Blokada Cieśniny Ormuz zakłóciła również produkcję wielu towarów i materiałów wytwarzanych w regionie dzięki dostępności tanich źródeł energii. Przykład? Ograniczenie działalności przez firmy Alba i Qatalum, czołowych producentów pierwotnego aluminium w państwach Zatoki Perskiej. W efekcie cena aluminium przekroczyła poziom 3,4 tys. dol. za tonę. To najwyższy poziom od niemal czterech lat.
Motoryzacja ma kolejne problemy
Wzrost cen jednego z podstawowych surowców będzie się przekładał na wyższe koszty produkcji w tych gałęziach przemysłu, dla których aluminium jest kluczowym surowcem. Taką branżą jest motoryzacja. Jedna z ważniejszych branż dla europejskiego sektora wytwórczego zmaga się z kryzysem wynikającym na przykład z rosnącej konkurencji ze strony chińskich producentów. Teraz musi zmierzyć się z rosnącymi cenami surowców i możliwymi ograniczeniami w dostawach aluminium, którego Europa jest importerem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.