Najważniejsze orzecznictwo 2012
W bieżącym roku w WSA, NSA i Trybunale Sprawiedliwości UE zapadały ważne rozstrzygnięcia zarówno dla przedsiębiorców, jak i osób fizycznych. Dziś w tabeli krótkie przypomnienie orzeczeń, które szczegółowo opisywaliśmy na łamach Księgowości i Podatków, oraz omówienie dodatkowych wyroków przez nas niepublikowanych. Te ostatnie dotyczą m.in. prawa do odliczenia VAT, opodatkowania akcjonariuszy spółek komandytowo-akcyjnych czy wymiany udziałów.
Uchwały i wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego
Podmiot o statusie akcjonariusza nie musi płacić zaliczek na CIT
Przychód (dochód) spółki kapitałowej mającej status akcjonariusza spółki komandytowo-akcyjnej (s.k.a.) podlega opodatkowaniu w dniu otrzymania dywidendy wypłaconej akcjonariuszom na podstawie uchwały walnego zgromadzenia o podziale zysku. Opodatkowaniu CIT podlega cała kwota przychodu.
NSA podjął uchwałę, ponieważ kwestia opodatkowania dochodu z tytułu udziału w zyskach s.k.a. w części przypadającej na akcje budziła wątpliwości. Sądy przyjmowały dwa rozbieżne stanowiska. Według pierwszego, wyrażonego np. w wyroku NSA z 4 grudnia 2009 r. (sygn. akt II FSK 1097/08), przychodami akcjonariusza s.k.a. z tytułu udziału w tego rodzaju spółce są otrzymywane pieniądze, a momentem powstania przychodu jest moment wypłaty tych środków akcjonariuszowi. Jednocześnie osiąganie przez s.k.a. przychodów z działalności nie oznacza, że również przychód akcjonariusza tej spółki pochodzi z działalności gospodarczej. Według drugiego poglądu, zaprezentowanego np. w wyroku NSA z 19 listopada 2010 r. (sygn. akt II FSK 1297/09), akcjonariusz s.k.a. niezależnie od tego, czy jest osobą fizyczną, czy też prawną, podlega opodatkowaniu podatkiem dochodowym na takich samych zasadach jak komplementariusz tej spółki, a także wspólnicy innych spółek osobowych. Ma więc obowiązek obliczać miesięczne zaliczki na podatek dochodowy od osób prawnych, przy uwzględnieniu części przychodów i kosztów s.k.a. przypadających na posiadane w trakcie roku podatkowego akcje. Podstawę dokumentowania przychodu i dochodu s.k.a. w takim przypadku stanowią księgi rachunkowe.
NSA w uchwale uznał, że posiadanie akcji oraz czerpanie przychodów z zysku nie jest prowadzeniem działalności gospodarczej przez akcjonariusza s.k.a. Przychód akcjonariusza s.k.a. niebędącego komplementariuszem z tytułu dywidendy wypłaconej na podstawie uchwały walnego zgromadzenia o podziale zysku podlega opodatkowaniu w dniu faktycznego otrzymania dywidendy. W sytuacji gdy akcjonariusz nie otrzyma przychodu (dochodu) z zysku w ciągu danego roku podatkowego, obowiązek uiszczenia zaliczki w ogóle się nie zrealizuje. W przypadku otrzymania przez akcjonariusza przychodu z dywidendy akcjonariusz powinien uiścić sporadyczną zaliczkę na podatek dochodowy z tytułu otrzymanego przychodu z zysku spółki za miesiąc, w którym otrzymał wypłatę z zysku. Przychodowi z zysku nie towarzyszą po stronie akcjonariusza koszty uzyskania przychodu. Dlatego opodatkowaniu podlegać będzie cała kwota przychodu.
Uchwała NSA w składzie siedmiu sędziów z 16 stycznia 2012 r. (sygn. akt II FPS 1/11)
Dla garażu wyższa stawka podatku od nieruchomości
Garaż stanowiący przedmiot odrębnej własności, usytuowany w budynku mieszkalnym wielorodzinnym, podlega opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości według stawki podatku przewidzianej dla budynków pozostałych, a nie według stawki preferencyjnej jak dla budynków mieszkalnych.
Naczelny Sąd Administracyjny miał wątpliwość dotyczącą wykładni art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych (Dz.U. 2010 r. nr 95, poz. 613 z późn. zm.). Sporna była kwestia, czy wobec garażu stanowiącego przedmiot odrębnej własności (będącego samodzielną nieruchomością lokalową), usytuowanego w budynku mieszkalnym wielorodzinnym, należy zastosować stawkę podatku od nieruchomości właściwą jak dla budynków lub ich części pozostałych (stawka wyższa), czy też właściwą powinna być stawka przewidziana dla budynków lub ich części mieszkalnych (stawka niższa).
NSA uznał, że zakwalifikowanie przedmiotu opodatkowania w postaci odrębnej własności lokalowej - garażu - będzie uzależnione od tego, czy garaż ma charakter mieszkalny, czy też nie. Garaż, w rozumieniu potocznym, to pomieszczenie przystosowane do przechowywania samochodów. Uwzględniając kryterium zaspokojenia podstawowych potrzeb mieszkaniowych właściciela i osób mu bliskich, trzeba uznać, że garaż nie spełnia funkcji mieszkalnych. W sytuacji gdy stanowi on odrębny od innych części budynku, przedmiot opodatkowania nie dzieli losu innych części tego budynku (mieszkalnych), nawet jeżeli cały budynek ma charakter mieszkalny. Sąd uznał również, że generalnie w polskim systemie prawa podatkowego preferencje przyznano budownictwu mieszkaniowemu i zaspakajaniu potrzeb mieszkaniowych obywateli. Często zdarza się jednak, że właścicielami lokalu stanowiącego odrębną nieruchomość w postaci garażu są osoby fizyczne, które nie są właścicielami samodzielnych lokali mieszkalnych znajdujących się w budynku mieszkalnym wielorodzinnym. Dlatego też brak jest uzasadnienia, aby podatek od nieruchomości w stawce przewidzianej dla budynków mieszkalnych był uiszczany przez osoby będące wyłącznie właścicielami samego garażu, który nie pełni funkcji mieszkalnej.
Uchwała NSA w składzie siedmiu sędziów z 27 lutego 2012 r. (sygn. akt II FPS 4/11)
VAT od sprzedaży gazu płynnego rozlicza się tak jak przy przewodowym
Dostawa gazu płynnego może zostać zaklasyfikowana jako dostawa gazu przewodowego. Obowiązek podatkowy powstaje wraz z upływem terminu płatności określonego w umowie między sprzedawcą a kupującym.
Sprawa dotyczyła interpretacji podatkowej wydanej dla spółki, która dokonuje obrotu gazem płynnym przeznaczonym dla celów grzewczych, na zasadzie sprzedaży licznikowej. Najpierw gaz jest przemieszczany przez spółkę do będących jej własnością zbiorników, znajdujących się w pobliżu obiektu klienta (najczęściej domu mieszkalnego ogrzewanego gazem płynnym) i dopiero w miarę zużycia gazu przez klienta jest on sprzedawany odbiorcy. Minister finansów stał na stanowisku, że obowiązek podatkowy z tytułu dostawy gazu płynnego o charakterze ciągłym dla celów grzewczych powstanie w momencie wystawienia faktury VAT. Nastąpi to więc nie później niż 7. dnia od dnia dostarczenia go do klienta. W ocenie fiskusa gaz płynny nie jest przesyłany za pomocą sieci przewodowej, tak jak przy gazie ziemnym, a zatem nie można stosować innych zasad rozliczeniowych. Według spółki ogólna zasada rozliczenia nie powinna mieć miejsca w tym przypadku. Dostawa do klientów odbywa się na takich samych zasadach, jak dostawa gazu ziemnego do gospodarstw domowych i firm. Firma powinna rozpoznawać obowiązek podatkowy z chwilą upływu terminu płatności, jeżeli został on określony w umowie. Sposób rozliczenia przyjęty przez ministra jest uciążliwy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku przyznał rację fiskusowi. Według sądu dostawa gaz płynnego jest realizowana za pomocą zbiorników mobilnych, a nie stałych przewodów. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił ten wyrok.
Sąd przypomniał, że zgodnie z art. 19 ust. 13 pkt 1 lit. a ustawy o VAT (t.j. Dz.U. z 2011 r., nr 177 poz. 1054 z późn. zm.) dla rozliczeń dostaw energii elektrycznej i cieplnej oraz gazu przewodowego obowiązek podatkowy powstaje z chwilą upływu terminu płatności, jeżeli został on określony w umowie właściwej dla rozliczeń z tytułu dostaw energii elektrycznej i cieplnej oraz gazu przewodowego. NSA stwierdził, że nie ma podstaw do różnicowania obowiązków podatkowych podmiotów dostarczających gaz w sposób tradycyjny i podmiotów dostarczających gaz za pośrednictwem zbiorników do gazu. W odniesieniu do tych ostatnich model sprzedaży licznikowej ma zapewnić odbiorcom zaopatrzenie w gaz na zasadach analogicznych, jak następuje to w przypadku tradycyjnej sieci gazu ziemnego. Dostawa gazu następuje w sposób ciągły w zależności od potrzeb
Wyrok NSA z 20 stycznia 2012 r. (sygn. akt I FSK 621/11)
Od wstępnych wydatków inwestycyjnych można odliczyć podatek od towarów i usług
Podatnikowi przysługuje zwrot kwoty podatku naliczonego, podlegającego odliczeniu od podatku należnego, także wtedy gdy nie wykonał on w okresie rozliczeniowym czynności opodatkowanych w Polsce, ale poniósł wydatki związane z prowadzoną działalnością gospodarczą. Przy czym związek z prowadzoną działalnością gospodarczą zachodzi także wtedy, kiedy podatnik poniósł wstępne wydatki inwestycyjne w celu uruchomienia tej działalności.
Spółka wraz z deklaracją podatkową VAT-7 za dany miesiąc złożyła wniosek o zwrot na rachunek bankowy podatku naliczonego nad należnym w kwocie ponad 138 tys. zł. Naczelnik urzędu skarbowego zakwestionował prawo spółki do obniżenia podatku należnego o kwotę podatku naliczonego z tytułu nabycia towarów i usług dokonanych w okresie od sierpnia 2005 r. do grudnia 2009 r. z uwagi na brak związku zakupów ze sprzedażą opodatkowaną. Rozstrzygnięcie to podtrzymał dyrektor izby skarbowej. Organ wskazał, że spółka w danym okresie nie dokonała żadnej czynności podlegającej opodatkowaniu VAT, tj. nie świadczyła usług oraz nie dokonywała dostawy towarów. Wydatki, jakie ponosiła, związane były z kosztami ogólnymi (zakup usług telekomunikacyjnych, najem pomieszczenia biurowego, naprawa dwóch samochodów, zakup usług księgowych, prawnych, notarialnych, komputera, akcesoriów komputerowych, artykułów biurowych, prasy). Dlatego też w ocenie fiskusa firma nie była uprawniona do odliczenia podatku naliczonego od zakupów, jakie ponosiła w związku z planowaną, ale w efekcie niezrealizowaną sprzedażą opodatkowaną.
WSA w Gdańsku oddalił skargę spółki. Stwierdził, że przysługujące podatnikowi prawo do rozliczenia podatku naliczonego poprzez żądanie jego zwrotu na rachunek bankowy lub przeniesienie kwoty podatku naliczonego na następny okres rozliczeniowy istnieje bowiem o tyle, o ile wystąpił podatek należny, w związku z wykonywaniem czynności opodatkowanych. NSA uchylił ten wyrok.
NSA powołał się na orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, m.in. C-110/94 w sprawie INZO przeciwko Belgian State z 29 lutego 1996 r. Unijny sąd uznał wtedy, że za działalność gospodarczą można uznać zlecenie analizy opłacalności przyszłej działalności, nawet w przypadku gdy nie została ona następnie podjęta, a podmiot został zlikwidowany. Dlatego też NSA stwierdził, że wstępne wydatki inwestycyjne poniesione w celu uruchomienia działalności gospodarczej przesądzają o fakcie jej prowadzenia, nadając podmiotowi status podatnika VAT. W związku z tym ma on prawo do odliczenia podatku naliczonego związanego z zakupem towarów i usług, które miałyby być przeznaczone do wykonywania działalności gospodarczej.
Wyrok NSA z 29 sierpnia 2012 r. (sygn. akt I FSK 1639/11)
Wyroki wojewódzkich sądów administracyjnych
Bankowóz w zwykłym przedsiębiorstwie bez prawa do odliczenia
Wykorzystanie bankowozu do przewozu tajnych i cennych materiałów należących do przedsiębiorstwa nie uprawnia do odliczenia całego podatku naliczonego przy zakupie bankowozu.
Spółka jest czynnym podatnikiem VAT, prowadzącym działalność opodatkowaną, polegającą na produkcji konstrukcji metalowych i ich części. Zamierza kupić samochód specjalny, bankowóz typu C, który wcześniej był użytkowany przez spółkę na podstawie umowy leasingu. Auto będzie wykorzystywane w działalności gospodarczej wyłącznie do wykonywania czynności opodatkowanych VAT. Spółka wyjaśniła, że z uwagi na fakt, że główny udziałowiec spółki znajduje się poza granicami kraju, konieczne są częste wyjazdy do siedziby udziałowca. W takim przypadku transportowane są tajne dokumenty, które wymagają najwyższego zabezpieczenia. Bankowóz będzie więc służył do przewożenia tajnych i cennych materiałów, m.in.: zabezpieczonych dysków, pendrive itp. nośników danych elektronicznych oraz dokumentów papierowych.
Spór dotyczył tego, czy skarżąca może odliczyć 100 proc. podatku naliczonego przy zakupie bankowozu. Sąd wyjaśnił, że skarżącej spółce będzie przysługiwać prawo do odliczania podatku naliczonego z tytułu rat leasingowych w wysokości 60 proc. każdej raty, nie więcej niż 6 tys. zł łącznie, o ile nie wystąpią okoliczności wyłączające to prawo, określone w art. 88 ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054 z późn. zm.). Sąd uzasadniał, że od 1 stycznia 2011 r. do 31 grudnia 2012 r. (dziś już wiemy, że okres ten wydłuży się do 31 grudnia 2013 r.) w przypadku nabycia samochodów osobowych oraz innych pojazdów samochodowych o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony można odliczyć 60 proc. kwoty podatku określonej w fakturze, nie więcej jednak niż 6 tys. zł. W przypadku usługobiorców użytkujących samochody osobowe na podstawie umowy najmu, dzierżawy, leasingu lub innej umowy o podobnym charakterze, zastosowanie mają te same ograniczenia. Nie dotyczą one jednak pojazdów specjalnych takich jak bankowozy typu C. Nie oznacza to jednak - wskazał sąd - że każdy czynny zarejestrowany podatnik VAT będzie mógł odliczyć pełen podatek naliczony z tytułu zakupu bankowozu, skoro pojazd ten nie jest wykorzystywany zgodnie z przeznaczeniem w związku z działalnością podatnika. Aby móc odliczyć w pełnej wysokości podatek naliczony związany z zakupem bankowozu, pojazd ten winien służyć działalności opodatkowanej podatnika, i to takiej, w której wykorzystywanie tego typu pojazdu jest konieczne. Działalność, do której prowadzenia można wykorzystywać bankowóz, to świadczenia usług przewozu wartości pieniężnych.
Zgodnie z par. 1 pkt 2 rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji z 7 września 2010 r. w sprawie wymagań, jakim powinna odpowiadać ochrona wartości pieniężnych przechowywanych i transportowanych przez przedsiębiorców i inne jednostki organizacyjne (Dz.U. nr 166, poz. 1128), przez wartości pieniężne należy rozumieć: krajowe i zagraniczne pieniądze, czeki, weksle, inne dokumenty zastępujące w obrocie gotówkę, złoto, srebro i wyroby z tych metali, kamienie szlachetne i perły, a także platynę i inne metale z grupy platynowców.
Wyrok WSA w Bydgoszczy z 2 października 2012 r., sygn. akt I SA/Bd 733/12, nieprawomocny
Usługi edukacyjne: podatnik nie może odpowiadać za błędną implementację
Usługi edukacyjne świadczone przez podmiot komercyjny były do końca 2010 r. zwolnione z VAT, a jednocześnie spółka zachowała prawo do odliczenia podatku.
Skarżąca spółka, podmiot komercyjny, organizowała w 2006 r. szkolenia biznesowe. Twierdziła, że przysługiwało jej prawo do odliczenia VAT oraz jednocześnie zwolnienie z VAT od sprzedaży szkoleń.
Spór dotyczył stanu prawnego obowiązującego do 31 grudnia 2010 r. Jego istota sprowadzała się do tego, czy Polska w tym czasie mogła zwolnić podmioty komercyjne z opodatkowania usług edukacyjnych. Zgodnie z przepisami VI dyrektywy Rady UE (77/388/EEC) nie było to możliwe. Polska jednak w art. 43 ust. 1 pkt 1 ustawy z 11 marca 2004 r. o VAT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054 z późn. zm. w brzmieniu do końca 2010 r.) w związku z poz. 7 załącznika nr 4 wprowadziła takie zwolnienie. Spółka twierdziła więc, że polski przepis był sprzeczny z dyrektywą, ponieważ nie ma w nim żadnego ograniczenia dla podmiotów komercyjnych świadczących usługi edukacyjne. Wszystkie usługi edukacyjne były więc w Polsce zwolnione z podatku. Organy podatkowe stały z kolei na stanowisku, że nie było w przepisach sprzeczności. Co więcej, zgodnie z zasadami obowiązującymi w VAT podatnik nie może korzystać z prawa do odliczenia VAT oraz ze zwolnienia. Korzysta albo z jednego rozwiązania, albo drugiego.
Sąd orzekł, że polskie przepisy były niezgodne z przepisami VI dyrektywy. WSA wyjaśnił, że art. 13 ust. 1 lit. i) VI dyrektywy zawiera ograniczenie, zgodnie z którym usługi szkoleniowe świadczone przez podmioty komercyjne nie mogą być zwolnione z VAT. Polska takiego ograniczenia nie wprowadziła do swoich przepisów. Nie jest to jednak wina podatnika. Nie może ona więc ponosić negatywnych konsekwencji błędnej implementacji przepisów dyrektywy. Sąd przywołał również wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie C-150/99 Lindopark, z którego wynika, że przepis prawa krajowego, który jest sprzeczny z prawem wspólnotowym, nie może pozbawiać podatnika prawa do odliczenia lub zwolnienia, a podatnik nie może ponosić negatywnych konsekwencji jego błędnej implementacji.
WSA orzekł więc, że skarżącej spółce przysługiwało zwolnienie z VAT na mocy ustawy o VAT, a jednocześnie przysługiwało jej prawo do odliczenia VAT naliczonego przy zakupach, bo jest to podstawowe prawo podatnika VAT.
Wyjaśnijmy, że tematem opodatkowania polskich usług szkoleniowych w spornym okresie zajmie się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Pytanie prejudycjalne dotyczące zwolnienia z VAT oraz prawa do odliczenia podatku naliczonego od usług szkoleniowych zadał bowiem trybunałowi Naczelny Sąd Administracyjny.
Dodajmy również, że w obecnym stanie prawnym ta sprzeczność została usunięta. Oznacza to, że w obecnej ustawie o VAT nie przewiduje się zwolnienia z usług edukacyjnych świadczonych przez podmioty komercyjne. Zwolnienia dla usług szkoleniowych określają art. 43 ust. 1 pkt 26 oraz pkt 29 ustawy o podatku od towarów i usług.
Wyrok WSA w Warszawie z 24 września 2012 r., sygn. akt III SA/Wa 3289/11
Wymiana udziałów w spółce jest zwolniona z podatku dochodowego
Osoby, które wniosą do spółki holdingowej udziały dające większość głosów tej spółce w zamian za udziały w spółce holdingowej, nie muszą od takiej wymiany płacić podatku dochodowego, ponieważ taka transakcja jest zwolniona z PIT.
Podatnik posiada udziały i akcje w spółkach kapitałowych. Takie udziały, w tych samych spółkach, posiadają też inne osoby fizyczne. Osobno nie mają jednak większościowego pakietu udziałów. Podatnik z innymi osobami zamierzają jednak utworzyć spółkę z o.o. lub akcyjną (spółka holdingowa) i wnieść do niej pakiet udziałów i akcji. W efekcie spółka holdingowa będzie miała większość głosów w spółkach, której udziały miał podatnik i inne osoby. Udziały wniosą w momencie utworzenia spółki holdingowej, a także po jej utworzeniu. W zamian dostaną udziały w nowej spółce holdingowej.
Spór dotyczył tego, czy taka wymiana udziałów podlega opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Sąd wyjaśnił, że wymiana udziałów powinna być neutralna podatkowo. Mówiąc w uproszczeniu, z art. 24 ust. 8a ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 361 z późn. zm.) wynika, że wymiana udziałów której efektem jest uzyskanie większościowego pakietu głosów w spółce jest zwolniona z podatku dochodowego od osób fizycznych.
Sąd wskazał, że transakcja wymiany udziałów nie może być dzielona na poszczególne czynności przeniesienia przez poszczególnych udziałowców/akcjonariuszy posiadanych udziałów/akcji na spółkę holdingową, ale powinna być oceniana jako całościowa transakcja zawiązania spółki lub transakcja podwyższenia jej kapitału zakładowego. To wynik tej właśnie transakcji dotyczący uzyskania większości praw głosu przez spółkę nabywającą przesądza o zastosowaniu zwolnienia podatkowego w odniesieniu do udziałowców/akcjonariuszy w związku z objęciem przez nich udziałów/akcji spółki holdingowej. WSA dodał, że celem zwolnienia z PIT wymiany udziałów, jest ułatwienie spółce nabywającej udziały lub akcje koncentracji praw głosu (a więc z reguły i kapitału) w innej spółce. A zatem wymiana udziałów przez mniejszościowych udziałowców lub akcjonariuszy jest zwolniona z podatku dochodowego od osób fizycznych.
Sąd przyznał rację pełnomocnikowi skarżącego, że ustawodawca wyraźnie wymaga w art. 24 ust. 8a ustawy o PIT, aby oceniać skutki podatkowe wymiany udziałów w odniesieniu do danego (konkretnego) podatnika odwołując się do sytuacji innych udziałowców i spółki nabywającej. Przed zastosowaniem omawianego wyłączenia z opodatkowania należy bowiem zawsze ustalić, czy podmioty biorące udział w wymianie pochodzą z krajów UE, jaką liczbę głosów w spółce nabywającej mają inni udziałowcy, którzy wnieśli udziały do tej spółki lub zrobią to w przyszłości (nie jest bowiem możliwe ustalenie większości głosów w spółce, nie znając liczby głosów posiadanych przez innych udziałowców). Trzeba też ustalić, ile głosów spółka nabywająca uzyskała lub uzyska wskutek nabycia udziałów lub akcji od innych udziałowców. Te wszystkie okoliczności wpływają bowiem na wyłączenie z opodatkowania.
Wyrok WSA w Warszawie z 4 września 2012 r., sygn. akt III SA/Wa 3063/11, nieprawomocny
Zbycie po zmarłym jednostek funduszy inwestycyjnych z połową kosztów
Żona, która zbywa odziedziczone jednostki uczestnictwa w funduszu inwestycyjnym po zmarłym mężu, z którym miała wspólność majątkową, może pomniejszyć podatek o połowę wydatków na ich nabycie.
Mąż skarżącej nabył jednostki uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych. Mąż w 2009 r. zmarł, a żona odziedziczyła po nim cały spadek, w tym jednostki uczestnictwa. W 2011 r. postanowiła je zbyć.
Spór dotyczył tego, czy skarżąca może zaliczyć do kosztów podatkowych wydatek na nabycie jednostek, który poniósł jej mąż, z którym miała wspólność majątkową.
Sąd wyjaśnił, że w opisanym przypadku mamy do czynienia z dwoma zdarzeniami: po pierwsze - nabyciem prawa majątkowego w drodze dziedziczenia, a po drugie - zbyciem prawa majątkowego. Sąd stwierdził, że nabycie w drodze dziedziczenia jednostek funduszu inwestycyjnego spowodowało przyrost majątku podatniczki. Nie poniosła ona bowiem wydatków na nabycie tych jednostek. Co więcej, od nabycia spadku musiała zapłacić podatek od spadków i darowizn. Zdaniem sądu, skoro zbyła odziedziczone jednostki, to fundusz prawidłowo pobrał od niej zryczałtowany podatek od zysków kapitałowych. Jeśli chodzi z kolei o koszty podatkowe, to sąd wyjaśnił, że zgodnie z art. 22 ust. 1 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 z późn. zm.) kosztami uzyskania przychodów są wszelkie koszty poniesione przez podatnika w celu osiągnięcia przychodów. W przypadku spadkobiercy za koszty uzyskania przychodów ze zbycia jednostek uczestnictwa mogą być uznane jedynie wydatki poniesione przez podatnika przy nabyciu prawa do spadku, a więc podatek od spadków. Spadkobierca nie poniósł bowiem wydatków na nabycie jednostek. Sąd wskazał jednak, że w przypadku gdy małżonkowie mieli wspólność małżeńską, połowa jednostek uczestnictwa w funduszach przypadała małżonce. Należy więc przyjąć, że w przypadku zbycia jednostek żona może pomniejszyć przychód o połowę kosztów nabycia jednostek. Druga połowa jednostek przekazywana jest spadkobiercom, którym nie przysługuje prawo do pomniejszenia przychodu o koszty ich objęcia poniesione przez spadkobiercę.
Sąd dodał, że stanowisko ministra finansów jest błędne, a zwłaszcza jego twierdzenie, że jednostki uczestnictwa stanowiły własność skarżącej, ponieważ były przedmiotem spadku, a więc nie zostały nabyte ze środków należących do majątku wspólnego małżonków. W treści interpretacji organ podatkowy pomija tę część stanu faktycznego i związanego z nim pytania stawianego przez skarżącą, w której skarżąca wyjaśnia, że w drodze spadku nabyła jedynie część jednostek uczestnictwa, a pozostała część już wcześniej była jej własnością. Organ błędnie więc uznał stanowisko skarżącej za nieprawidłowe w całości, a w jej uzasadnieniu podkreślił, że skarżąca wszystkie jednostki otrzymała w drodze spadku i nie poniosła wydatków na ich nabycie. Takie stanowisko organu podatkowego jest niezgodnie z treścią wniosku o wydanie interpretacji.
Wyrok WSA w Poznaniu z 18 kwietnia 2012 r., sygn. akt I SA/Po 193/12, nieprawomocny
Orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej
Zwrot PCC tylko wtedy, gdy stawka podatku była równa 0,5 proc. lub niższa
Dyrektywa dotycząca podatków pośrednich od gromadzenia kapitałów zobowiązuje państwa członkowskie do zwolnienia z podatku niektórych operacji restrukturyzacyjnych, jednak warunkuje to zwolnienie wymogiem, aby 1 lipca 1984 r. operacje takie były w prawie krajowym zwolnione od podatku lub opodatkowane stawką 0,5 proc. albo niższą.
17 sierpnia 2005 r. ZEPAK zbył wszystkie swoje udziały w EP II na rzecz spółki Pak-Holdco w drodze wniesienia tych udziałów aportem do spółki. Następnego dnia Pak-Holdco dokonała podwyższenia kapitału o wniesione udziały. Czynność stanowiąca zmianę umowy spółki Pak-Holdco w rozumieniu ustawy o PCC została opodatkowana podatkiem od czynności cywilnoprawnych o stawce 0,5 proc.
31 sierpnia 2006 r. spółka złożyła korektę deklaracji PCC-1, wykazując jako nadpłatę uiszczony podatek w wysokości 3,75 mln zł oraz wpłacone odsetki za zwłokę w wysokości ok. 267 tys. zł. We wniosku podniosła, że ustawa o PCC jest sprzeczna z dyrektywą Rady nr 69/335/EWG z 17 lipca 1969 r. dotyczącą podatków pośrednich od gromadzenia kapitałów (Dz.U. L 249, s. 25), zmienioną dyrektywą Rady 85/303/EWG z 10 czerwca 1985 r. (Dz.U. L 156, s. 23), której art. 7 ust. 1 zakazywał nakładania podatku kapitałowego na omawianą czynność, a zatem w pierwszej kolejności należało zastosować dyrektywę 69/335. Ponadto Pak-Holdco uznała, że art. 5 ust. 3 tiret pierwsze dyrektywy wyłącza z podstawy opodatkowania wniesienie przez inną spółkę aktywów, które były wcześniej opodatkowane podatkiem kapitałowym. Izba skarbowa odmówiła stwierdzenia nadpłaty. Sprawa trafiła do sądu.
Rozpatrując kasację, Naczelny Sąd Administracyjny rozważał, czy art. 7 ust. 1 dyrektywy 69/335 należy nadać wykładnię gramatyczną, czy historyczną. Według NSA orzecznictwo trybunału nie jest jednoznaczne. Wprawdzie w wyroku z 21 czerwca 2007 r. w sprawie C-366/05 Optimus Telecomunicaçoes trybunał sprzeciwił się wykładni historycznej tego przepisu, jednakże opowiedział się za taką wykładnią w wyroku z 9 lipca 2009 r. w sprawie C-397/07 Komisja przeciwko Hiszpanii.
Postanowieniem z 26 maja 2010 r. (sygn. akt II FSK 2130/08) NSA skierował do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pytania prejudycjalne dotyczące wykładni przepisów prawa unijnego.
Trybunał uznał, że w przypadku Polski obowiązkowe zwolnienie z podatku kapitałowego dotyczące niektórych transakcji restrukturyzacyjnych obejmuje tylko te z nich, które 1 lipca 1984 r. były w Polsce zwolnione od podatku kapitałowego lub były opodatkowane owym podatkiem według stawki obniżonej wynoszącej 0,5 proc. lub niższej. NSA w wyroku z 5 maja 2012 r. (sygn. II FSK 564/12), który po orzeczeniu TSUE podjął zawieszone postępowanie w sprawie spółki Pak-Holdco, stwierdził, że czynność prawną spółki objęta podatkiem od czynności cywilnoprawnych należy do kategorii czynności, które były 1 lipca 1984 r. objęte opłatą skarbową (ówczesną formą PCC) naliczaną na podstawie stawki wynoszącej 5 proc., a tym samym nie jest spełniona przesłanka zastosowania art. 7 dyrektywy. Trybunał stwierdził również, że suma, od której naliczany jest podatek w przypadku podwyższenia kapitału, nie obejmuje sumy aktywów należących do spółki kapitałowej, które są przeznaczone na podwyższenie kapitału i które już zostały objęte podatkiem kapitałowym.
Wyrok TSUE z 16 lutego 2011 r. w sprawie C-372/10 Pak-Holdco przeciwko dyrektorowi Izby Skarbowej w Poznaniu
Usługa zarządzania portfelem akcji nie jest zwolniona z VAT
Usługa zarządzania portfelem inwestycji, w ramach której podatnik w zamian za wynagrodzenie oraz wedle własnego uznania podejmuje decyzje w przedmiocie nabywania i zbywania papierów wartościowych oraz decyzje te realizuje poprzez nabywanie i zbywanie tych papierów wartościowych, składa się z dwóch elementów, które są tak ściśle ze sobą powiązane, że stanowią one jednolite świadczenie gospodarcze. Dlatego zarządzanie portfelem inwestycji nie jest objęte zwolnieniem z podatku VAT przewidzianym w art. 135 ust. 1 lit. f) lub g) dyrektywy 2006/112.
Do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej został złożony wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym w zakresie wykładni art. 135 ust. 1 lit. f) i g) dyrektywy Rady 2006/112/WE w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej. Wniosek został złożony w ramach sporu pomiędzy Finanzamt Frankfurt am Main V-Höchst (piątym urzędem skarbowym dla miast Franfurt nad Menem i Höchst, zwanym dalej "Finanzamt") a spółką Deutsche Bank AG, w przedmiocie między innymi kwalifikacji dla potrzeb zwolnienia z VAT zarządzania majątkiem za pomocą papierów wartościowych prowadzonego przez Deutsche Bank.
Chodziło o ustalenie, w jaki sposób przepisy dyrektywy odnoszą się do usługi zarządzania portfelem inwestycji, w której, w ramach obranej strategii, usługobiorca pozostawia swobodnemu uznaniu banku kupno i sprzedaż papierów wartościowych w jego imieniu i na jego rzecz w zamian za opłatę obliczoną jako procent od wartości tych papierów.
Trybunał przypomniał, że artykuł 135 dyrektywy 2006/112 stanowi, że państwa członkowskie zwalniają następujące transakcje ubezpieczeniowe i reasekuracyjne, wraz z usługami pokrewnymi świadczonymi przez brokerów ubezpieczeniowych i agentów ubezpieczeniowych. Zwalnia również transakcje, łącznie z pośrednictwem, jednakże z wyłączeniem przechowywania i zarządzania, których przedmiotem są akcje, udziały w spółkach lub związkach, obligacje i inne papiery wartościowe, a także zarządzanie specjalnymi funduszami inwestycyjnymi, określonymi przez państwa członkowskie.
Trybunał stwierdził, że usługa zarządzania portfelem inwestycji stanowi połączenie usługi analizy i monitorowania aktywów klientów - inwestorów - oraz właściwej usługi nabywania i zbywania papierów wartościowych. Dlatego mimo że usługa zarządzania portfelem dotyczy papierów wartościowych, to dla klienta banku najważniejszym elementem tej usługi jest analiza rynku i podejmowanie decyzji odnośnie portfela. Taka usługa nie jest zwolniona z VAT. W konsekwencji działalność w zakresie zarządzania portfelem inwestycji wykonywana przez Deutsche Bank nie odpowiada pojęciu "zarządzania specjalnymi funduszami inwestycyjnymi" w rozumieniu art. 135 ust. 1 lit. g) dyrektywy 2006/112 i nie może być zwolniona z VAT.
Trybunał przypomniał, że zgodnie z dyrektywą o VAT niektóre czynności finansowe zwolnione są z tego podatku. W sytuacji gdy usługodawca i usługobiorca nie mają siedziby w tym samym kraju, miejsce świadczenia usług bankowych i finansowych znajduje się w miejscu siedziby lub zamieszkania usługobiorcy.
Wyrok TSUE z 19 lipca 2012 r. w sprawie C-44/11 Finanzamt Frankfurt am Main V-Höchst przeciwko Deutsche Bank
Należyta staranność daje prawo do odliczenia
Organy podatkowe nie mogą odmówić prawa do odliczenia, jeśli podatnik działał w dobrej wierze i zachował należytą staranność.
Spółka Mahageben zawarła z inną spółką umowę o dostawę kłód akacjowych. Do dostawy faktycznie doszło, a faktury zostały wystawione prawidłowo. Organ podatkowy odmówił prawa do odliczenia z faktur wystawionych przez kontrahenta, bo uznały je za niewiarygodne.
Z kolei pan David prowadził działalność gospodarczą polegającą na wykonywaniu i zlecaniu prac budowlanych. Zlecił wykonanie pracy m.in. panu Mate. Organy podatkowe uznały, że pan Mate samodzielnie nie świadczył usług, a jedynie przepisywał faktury wystawione przez kolejnego podwykonawcę - którym okazał się jego teść. W związku z tym odmówiły panu Davidowi prawa do odliczenia VAT z faktur wystawionych przez pana Mate.
Trybunał w sprawie pana Davida orzekł, że organ podatkowy nie może odmówić podatnikowi prawa do odliczenia z tego powodu, że wystawca faktur dotyczących wykonanych usług lub jeden z jego usługodawców dopuścił się nieprawidłowości. Organ musiałby udowodnić na podstawie obiektywnych przesłanek, że podatnik wiedział lub powinien był wiedzieć, że transakcja mająca stanowić podstawę prawa do odliczenia wiązała się z przestępstwem popełnionym przez wystawcę faktury lub inny podmiot działający na wcześniejszym etapie obrotu.
Z kolei w sprawie spółki Mahageben trybunał przyznał, że organ podatkowy nie może odmówić prawa do odliczenia z tego powodu, że podatnik nie upewnił się, że wystawca faktury za towary, których prawo do odliczenia ma dotyczyć, jest podatnikiem, że dysponował on tymi towarami i był w stanie je dostarczyć oraz że wywiązał się z obowiązku złożenia deklaracji i zapłaty podatku od wartości dodanej. Nie można też pozbawić podatnika prawa do odliczenia z tego powodu, że podatnik nie posiada, poza fakturą, innych dokumentów potwierdzających spełnienie powyższych warunków, mimo że spełnione były warunki materialne i formalne powstania prawa do odliczenia określone w dyrektywie 2006/112, a podatnik nie miał przesłanek, aby podejrzewać, że wystawca faktury dopuścił się nieprawidłowości lub przestępstwa.
Trybunał uzasadniał swoje stanowisko, odwołując się do wcześniejszych wyroków. Stwierdził więc, że jak wynika z wyroku w połączonych sprawach Kittel i Recolta Recykling, jeżeli podmiot gospodarczy podjął wszelkie działania, jakich można od niego w sposób uzasadniony oczekiwać, w celu upewnienia się, że transakcje, w których uczestniczy, nie wiążą się z przestępstwem, czy to w zakresie VAT, czy w innej dziedzinie, może on domniemywać legalność tych transakcji bez ryzyka utraty prawa do odliczenia naliczonego VAT. Z kolei biorąc pod uwagę wyrok w sprawie Teleos (C-409/04), od podatnika można wymagać, aby przedsięwziął wszystkie działania, jakich można od niego racjonalnie oczekiwać, w celu upewnienia się, że dokonywana przez niego transakcja nie prowadzi do udziału w przestępstwie podatkowym.
Wyrok TSUE z 21 czerwca 2012 r. w sprawie C-80/11 i C-142/12 Mahageben i David
Ustawa o grach mogła zawierać przepisy techniczne
Przepisy polskiej ustawy o grach hazardowych stanowią potencjalnie "przepisy techniczne", a więc projekt tej ustawy powinien zostać przekazany Komisji Europejskiej. O tym, czy faktycznie były to przepisy techniczne, decyduje to, czy przepisy te wprowadzają warunki mogące mieć istotny wpływ na właściwości lub sprzedaż produktów. Musi to ustalić sąd krajowy.
Trzy polskie spółki: Fortuna, Grand i Forta, prowadziły gry na automatach o niskich wygranych. Dyrektor izby celnej odmówił im zmiany zezwolenia na prowadzenie gier hazardowych (Fortuna) i przedłużenia zezwolenia na kolejne sześć lat (Grand). Z kolei spółka Forta złożyła wniosek o wydanie zezwolenia na urządzanie i prowadzenie gier na automatach o niskich wygranych, a organ celny umorzył postępowanie.
Spór dotyczył polskiej ustawy z 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (Dz.U. nr 201, poz. 1540 z późn. zm.), zgodnie z którą zezwolenia na działalność w zakresie gier na automatach nie mogą zostać przedłużone, a dotychczasową działalność polegającą na organizowaniu gier na automatach o niskich wygranych można prowadzić jedynie w kasynach. Spółki zarzucały, że ustawa wprowadziła też przepisy techniczne, co oznacza, że polski ustawodawca miał obowiązek uzgodnić z Komisją Europejską. Skoro tego nie zrobił, to ustawy nie można stosować.
Trybunał orzekł, że zastosowanie ma przepis art. 1 pkt 11 dyrektywy 98/34/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 22 czerwca 1998 r. ustanawiającej procedurę udzielania informacji w dziedzinie norm i przepisów technicznych (ostatnio zmieniona dyrektywą Rady 2006/96/WE). Trybunał przyznał, że biorąc pod uwagę dyrektywę, należy stwierdzić, że przepisy polskiej ustawy o grach hazardowych, które mogą powodować ograniczenie, a nawet stopniowe uniemożliwienie prowadzenia gier na automatach o niskich wygranych poza kasynami i salonami gry, stanowią potencjalnie "przepisy techniczne", w związku z czym projekt ustawy powinien zostać przekazany Komisji zgodnie z art. 8 ust. 1 akapit pierwszy wskazanej dyrektywy. O tym, czy faktycznie były to przepisy techniczne, decyduje to, czy przepisy te wprowadzają warunki mogące mieć istotny wpływ na właściwości lub sprzedaż produktów. Trybunał wskazał, że musi to ustalić sąd krajowy.
Wyjaśnijmy, że polskie sądy administracyjne orzekają, że ustawa o grach hazardowych nie zawierała przepisów technicznych, a więc nie wymagała też uzgodnienia z Komisją Europejską (np. WSA w Kielcach, sygn. akt II SA/Ke 180/12, WSA we Wrocławiu, sygn. akt I SA/Wr 678/12).
Przykładowo WSA w Gorzowie Wielkopolskim w wyroku z 27 września 2012 r. (sygn.akt II SA/Go 564/12) odniósł się wprost do omawianego wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE i stwierdził, że nie daje on podstawy do kwestionowania wszystkich przepisów ustawy o grach hazardowych. Z kolei WSA w Warszawie w wyroku z 25 lipca 2012 r. (sygn. akt III SA/Wa 1564/11) wskazał, że przepis ustawy o grach hazardowych dotyczący stawki podatku nie jest przepisem technicznym, wymagającym uzgodnienia z KE.
Wyrok TSUE z 19 lipca 2012 r. w połączonych sprawach Fortuna (C-213/11), Grand (C-214/11) i Forta (C-217/11)
Wyroki omawiane na łamach Księgowości i Podatków
@RY1@i02/2012/239/i02.2012.239.07100050m.101.jpg@RY2@
Oprac. Łukasz Zalewski
Oprac. Przemysław Molik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu