Nieodwołane wizyty: centralna rejestracja ma być skuteczniejsza niż kary
Ministerstwo Zdrowia nie zamierza wprowadzać sankcji finansowych za nieodwołane wizyty lekarskie, które nie doszły do skutku. Tak wynika z odpowiedzi na interpelację poselską. System karnych opłat nie sprawdził się w innych krajach.
Problem pacjentów, którzy nie zgłaszają się na umówione wizyty i nie odwołują ich wcześniej, blokując miejsce innym chorym i wydłużając kolejki do specjalistów, został poruszony w jednej z interpelacji poselskich. Były wiceminister zdrowia, a obecnie poseł PiS Janusz Cieszyński, opisał mechanizm, zgodnie z którym pacjenci umawiają wizyty do kilku lekarzy tej samej specjalizacji na podstawie odrębnych skierowań, rezerwując terminy „na zapas”. - Wizyty te mają często przepadać, a inni pacjenci – rzeczywiście potrzebujący pomocy – są w efekcie zmuszeni czekać lub korzystać z porad prywatnych – podkreślił poseł. Autor interpelacji podkreślił, że obecnie nie ma żadnych konsekwencji za nieodwołanie zaplanowanej wizyty, i zapytał Ministerstwo Zdrowia, czy nie rozważa wprowadzenia w takiej sytuacji opłat dla pacjentów.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.