Europejski sojusz zwiera szeregi. Czy NATO przestanie być jedynym wyjściem?
Unia Europejska chce dopracować własny mechanizm reagowania na atak zbrojny. Dotychczasowe zapisy traktatowe nie są zbyt jasne i były dotychczas wykorzystane tylko raz. W ocenie ekspertów, europejska aktywność na polu obronnym jest jak nabardziej zasadna, ale w żadnym razie nie powinna zastąpić NATO.
Rozpoczęcie prac nad uściśleniem, jak ma wyglądać obrona państw Unii Europejskiej w razie ataku z zewnątrz, ogłoszono podczas ubiegłotygodniowego szczytu UE w Nikozji i Ajia Napa. Przewodzący obecnie Radzie UE prezydent Cypru Nikos Christodulidis wyjaśnił, iż chodzi o przygotowanie planu „działania w razie uruchomienia przez państwo członkowskie artykułu 42.7” traktatu lizbońskiego.
Unia Europejska zwiera obronne szeregi
– Załóżmy, że Francja uruchomi artykuł 42.7. Które kraje jako pierwsze odpowiedzą na prośbę rządu francuskiego? Jakie są potrzeby rządu lub kraju, który uruchamia artykuł 42.7? Wszystkie te informacje zostaną uwzględnione w planie – powiedział gospodarz szczytu. Przywołany przepis (art. 42) zezwala na zorganizowanie „misji” i „zapobieganie konfliktom” po uzyskaniu jednomyślnej zgody Rady UE. Umożliwia też przekazanie „do dyspozycji Unii swoich zdolności cywilnych i wojskowych”. W razie ataku na któregokolwiek z członków UE nakłada na wszystkie państwa obowiązek udzielenia pomocy „przy zastosowaniu wszelkich dostępnych im środków”. W praktyce zapis zastosowano tylko raz, gdy w 2015 r. po zamachu terrorystycznym w Paryżu powołała się na niego Francja. Państwa UE wysłały wówczas żołnierzy na misje zagraniczne, odciążając wojska francuskie i pozwalając im na powrót do domu.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.