Dziennik Gazeta Prawana logo

Ostrożne nadzieje po plebiscycie sędziów

40 proc. ankietowanych sędziów nie ma zdania na temat zastosowania AI w arbitrażu
Frekwencja podczas sędziowskiego opiniowania kandydatów do KRS oscylowała wokół 60 proc.ShutterStock / fot. Paweł Kacperek/Shutterstock
26 kwietnia, 19:15

Plebiscyt sędziów w sprawie KRS nie był ani wyborami, ani prawyborami — tylko testem kondycji środowiska. Frekwencja i wyniki pokazują więcej niż same liczby: ujawniają podziały, oportunizm i ograniczenia systemu, który wciąż czeka na naprawę.

Wybory do KRS, opiniowanie, plebiscyt?

Bardzo ważny plebiscyt, w którym środowisko sędziowskie opiniowało kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa (w liczbie 60 zgłoszonych), był czymś więcej, niż sugerował jego bezpośredni cel. Nie chodziło tylko o wybory, bo tych ostatecznie i tak dokona Sejm, aczkolwiek zobowiązał się honorować wyniki plebiscytu. Możliwość uczestnictwa w opiniowaniu była powszechna i nieróżnicująca. To zaś, w sposób prawdziwie demokratyczny, stwarzało szansę poznania kondycji środowiska, i to bez upiększających złudzeń.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.