Co ma Iran do równości płci?
Na co, jak na co, ale na nudę polscy przedsiębiorcy nie mogą narzekać. W ostatnich dniach nerwowe piłowanie zębami na obu półkulach jest spowodowane konfliktem w Zatoce Perskiej. Zadziwiająco częsty brak zrozumienia związku między blokadą cieśniny Ormuz a światowymi zaburzeniami łańcucha dostaw po prostu mnie zadziwia.
Cytat z mojej rozmowy z poważnym biznesmenem: „przecież blokowane są tylko tankowce w Zatoce Perskiej, wzrost cen ropy i energii rozumiem, ale jaki ta blokada ma związek z łańcuchami dostaw i przepływem towarów?”. No jasne, przecież samoloty i kontenerowce mają panele słoneczne albo napęd na sok pomarańczowy, więc łańcuchom dostaw niestraszny jest brak surowców do przerobu przez rafinerie…
Przepisy tworzone w dobrej wierze
Jednak tak poważny konflikt i potencjalne konsekwencje dla gospodarki światowej pozwalają łaskawszym okiem spojrzeć na przepisy. Chociaż tworzone w dobrej wierze, pochłaniają czas i energię, którą zapewne można by lepiej spożytkować. Gwiazdkowym prezentem dla pracodawców była nowelizacja Kodeksu pracy, która wprowadziła przepis nakazujący, aby ogłoszenia o pracę były sformułowane neutralnie płciowo, a nazwy stanowisk nie mogły sugerować preferowanej płci. Cel szczytny, gorzej z wykonaniem – i to z przyczyn prozaicznych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.