Przerażający sukces rządu, czyli jak atomowa siła politycznego pijaru miesza w głowachMarek Siudaj•28 czerwca 2018
Zrozumieć rachunekKiedyś standardy były proste. Kiedyś, to znaczy 60 lat temu podczas zręcznie zresztą nagłaśnianej przez PRL-owską propagandę akcji elektryfikacji. Elektryfikowany mógł mieć zamontowane w domu jedno gniazdko ("gniazdo wtykowe" według oficjalnej nomenklatury) oraz dwa lub trzy "punkty świetlne". Oczywiście ludzka przedsiębiorczość nie zna granic i według świadectw z epoki elektryfikowani masowo załatwiali sobie u monterów nieujęte w rozporządzeniu dodatkowe gniazda wtykowe i punkty świetlne. Walutą w tym przypadku były nie tyle pieniądze, ile butelki z samogonem.Marcin Piasecki•28 czerwca 2018
Smuda odchodzi na zieloną trawkę. Krajobraz po nim nie wygląda źleNastępca trenera będzie musiał się spieszyć. Od września walczymy o awans do mistrzostw świata w BrazyliiHubert Zdankiewicz•28 czerwca 2018